Przy wrocławskim Rynku, w kamienicy, obok której wielu przechodzi codziennie, kryje się jedna z najbardziej niezwykłych przestrzeni w mieście. Dolnośląska Biblioteka Publiczna im. Tadeusza Mikulskiego to dziś nie tylko miejsce z książkami, ale też Galeria pod Plafonem – z monumentalnym malowidłem z lat 70., w którym zwyczajność spotyka się z marzeniami.
Często wyobrażamy sobie biblioteki jako nieco zakurzone, ciemne labirynty z rzędami starych regałów. Dolnośląska Biblioteka Publiczna im. T. Mikulskiego w Rynku to świetny przykład na to, że nie musi tak być, a także, jak łatwo w codziennym pędzie przeoczyć prawdziwe perełki.
Nad głowami odwiedzających rozciąga się monumentalny plafon, który przez lata pozostawał jedną z najlepiej ukrytych artystycznych niespodzianek w centrum miasta. Powstał w latach 70. XX wieku. Zaprojektował go architekt Maciej Kujawski, a namalowała Anna Szpakowska-Kujawska.
Na pierwszy rzut oka przypomina surrealistyczny fresk pełen tajemniczych postaci. Gdy jednak pozna się jego znaczenie, całość nabiera zupełnie innego wymiaru. Brązowe sylwetki z charakterystycznymi niebieskimi oczami symbolizują codzienność życia w tamtych czasach. Nad nimi unoszą się niebieskie postacie – znak marzeń i wolności. To właśnie kontrast między zwyczajnością a przekraczaniem granic był główną ideą kompozycji.
To nie jedyne dzieło zachowane we wnętrzu. W bibliotece znajdują się również ceramiczne kompozycje ścienne „Chmury", które razem z plafonem tworzą spójną koncepcję artystyczną sprzed ponad pół wieku. Oba elementy zostały zachowane podczas niedawnej modernizacji wnętrz.
Remont zakończony w 2024 roku nie polegał na przykryciu historii nowoczesnością. Przeciwnie – architekci podporządkowali nowy wystrój właśnie temu sufitowi. Organiczne drewniane formy, miękkie linie i oświetlenie miały wydobyć jego walory, a nie z nim konkurować. Powstała Galeria pod Plafonem, która dziś służy nie tylko jako przestrzeń wystawiennicza, ale także miejsce spotkań i wydarzeń kulturalnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze