Wrocławscy policjanci pojechali na autostradę A4, gdzie mieli zabezpieczyć miejsce, w którym doszło do awarii osobowej Alfy Romeo. W samochodzie urwało się koło. W trakcie sprawdzania auta okazało się, że znajdujące się w nim niemieckie tablice rejestracyjne figurują w systemach jako skradzione.
Policjanci zostali wezwani na autostradę A4 w kierunku Zgorzelca, gdzie mieli zabezpieczyć miejsce awarii samochodu. Okazało się, że w osobowej Alfie Romeo urwało się lewe, przednie koło.
Funkcjonariusze oznakowali miejsce zdarzenia i zajęli się sprawdzaniem kierowcy oraz jego auta.
– Kierowca mocno się zdziwił, gdy policjanci powiedzieli mu, że niemieckie tablice rejestracyjne na jego pojeździe figurują w systemach jako skradzione – mówi st. sierż. Dariusz Rajski z KMP we Wrocławiu.
I dodaje, że mężczyzna tłumaczył, że kupił samochód miesiąc temu, nie znając statusu tablic rejestracyjnych.
Policjanci zabezpieczyli tablice, a samochód został odholowany przez pomoc drogową.
– 24-latek będzie musiał wytłumaczyć się z całej sytuacji na komisariacie – powiedział Rajski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze