Pandemia koronawirusa znów odciska coraz większe piętno w świecie sportu. Tym razem piłkarski Śląsk Wrocław podzielił los swojego koszykarskiego odpowiednika i oficjalnie potwierdził wykrycie COVID-19 u jednego ze swoich zawodników. Tym samym mecz Pucharu Polski z ŁKS-em Łódź stanął pod znakiem zapytania.
Wisła Płock, Lechia Gdańsk, Legia Warszawa i Pogoń Szczecin. To kluby PKO Ekstraklasy, w których jak dotąd potwierdzono przypadki zakażenia koronawirusem. Teraz do tego pechowego grona dołączył Śląsk Wrocław. WKS podobnie jak większość klubów sportowych, w których wykryto COVID-19, nie podał do informacji publicznej o kogo chodzi.
Wiadomo natomiast, że chory piłkarz nie wykazuje żadnych poważnych objawów i przechodzi aktualnie kwarantannę domową. Co ważne, zawodnik już od kilku dni był izolowany od reszty zespołu. Kolejne testy w Śląsku przeprowadzone zostaną w piątek 14 lipca i to ich wyniki będą kluczowe w podejmowaniu dalszych decyzji.
Wykrycie COVID-19 w WKS-ie stawia jednocześnie pod znakiem zapytania mecz Pucharu Polski z ŁKS-em. Spotkanie ma odbyć się w niedzielę 16 lipca o 20:30 w Łodzi. Jednak w obecnej sytuacji istnieje ryzyko odwołania tego meczu. Stało się tak już chociażby w przypadku spotkań Sandecji Nowy Sącz z Rakowem Częstochowa (wirus w zespole z Nowego Sącza), czy Pogoni Szczecin z Podhalem Nowy Targ (wirus w obu zespołach). Kluczowe okażą się zapewne piątkowe badania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze