We Wrocławiu kwitnie bardzo niebezpieczna roślina - barszcz Sosnowskiego. Najwięcej jest go na wałach nad Odrą, ale nie tylko. Straż Miejska Wrocławia zapewnia, że miejsca o których wiedziała zostały już zabezpieczone. Ale czeka na kolejne sygnały od mieszkańców.
- W ostatnim czasie od mieszkańców otrzymaliśmy informację o barszczu Sosnowskiego, który występuje m.in. w rejonie ulicy Błotnej, a dokładnie na terenie zielonym pomiędzy obwodnicą, a torami PKP. Najświeższe zgłoszenie pochodzi z 21 czerwca i dotyczy wałów nad Odrą przy ul. Opatowickiej - mówi portalowi TuWroclaw.com Waldemar Forysiak, zastępca komendanta Straży Miejskiej Wrocławia.
- Wrocławianie na tę niebezpieczną roślinę natknęli się też w rejonie ulic: Wojtkiewicza, Braci Gierymskich, Bartoszowickiej - to tereny wałów nad Odrą. Było też zgłoszenie z ulicy Rakowieckiej, tu z kolei chodzi o wał nad Oławą. Jedno ze zgłoszeń dotyczyło ulicy Odcinek, czyli terenu zielonego przy Lesie Strachocińskim - wylicza komendant. Dodaje, że te miejsca zostały odgrodzone.
W maju Straż Miejska Wrocławia otrzymała w sumie osiem takich zgłoszeń, a w czerwcu - dziewięć. W trzech przypadkach okazało się, że wskazana roślina nie jest barszczem Sosnowskiego, a jedynie jest do niego podobna.
Barszcz Sosnowskiego to bardzo niebezpieczna roślina, która może poważnie poparzyć skórę. W jej soku i na liściach znajdują się toksyczne substancje zwane furanokumarynami. Gdy te związki dostaną się na skórę i ta zostanie wystawiona na działanie słońca, dochodzi do silnych oparzeń, często drugiego lub trzeciego stopnia. Skóra robi się czerwona, pojawiają się bolesne pęcherze, a rany mogą długo się goić i zostawiać trwałe blizny.
Co ważne, oparzenia mogą wystąpić nawet do 48 godzin po kontakcie z rośliną, a toksyny mogą unosić się w powietrzu na kilka metrów, więc nie trzeba jej nawet dotykać, by się poparzyć. Barszcz Sosnowskiego może też podrażniać oczy i drogi oddechowe, a u niektórych osób wywołać nudności, wymioty czy bóle głowy.
Roślina ta pochodzi z Kaukazu i została sprowadzona do Polski jako roślina pastewna, ale szybko zrezygnowano z jej uprawy, bo okazała się bardzo szkodliwa dla ludzi. Największe zagrożenie występuje latem, gdy roślina kwitnie i jest wilgotno oraz ciepło, bo wtedy toksyny działają najsilniej.
Barszcz Sosnowskiego to bardzo duża roślina, która może dorastać nawet do 4 metrów wysokości. Ma grubą, zieloną łodygę z fioletowymi plamkami, która jest pusta w środku i pokryta szorstkimi włoskami. Liście są ogromne, pierzasto podzielone, mogą mieć nawet do 1,5 metra szerokości, a ich brzegi są ząbkowane. Kwiaty są białe i zebrane w wielkie, płaskie baldachy przypominające parasole, które mogą mieć do 50 cm średnicy. Cała roślina wygląda jak bardzo duży koper.

Jak rozróżnić barszcz Sosnowskiego od innych roślin? Przede wszystkim zwróć uwagę na jego imponujące rozmiary – jest znacznie większy niż większość podobnych roślin. Łodyga jest gruba, pusta w środku, z charakterystycznymi fioletowymi plamkami i włoskami. Liście są bardzo duże i trójlistkowe z zaokrąglonymi ząbkami. Kwiaty tworzą ogromne białe baldachy, które wyglądają jak parasol. Rośliny takie jak arcydzięgiel mają nagie łodygi bez fioletowych plamek i inne kształty liści
Barszcz Sosnowskiego może osiągać w Polsce nawet 4 metry. Zwykle rośnie w miejscach wilgotnych. Można go spotkać zarówno na wsiach, jak i w mieście. Trudno usuwać barszcz Sosnowskiego. Korzeń rośliny może sięgać nawet do 2 m w głąb ziemi. Pozornie nieszkodliwy chwast - wyglądem przypominający zbyt duży koper – jest bardzo niebezpieczny. Przebywanie w okolicy rośliny może skończyć się poważnymi oparzeniami. Związki zawarte w soku barszczu wywołują oparzenia II i III stopnia.
Co w takim razie trzeba zrobić, jeśli się natkniemy na barszcz Sosnowskiego? Trzeba zgłosić to straży miejskiej (tel. 986 lub e-mail: [email protected]), która przyjedzie na miejsce, otoczy roślinę taśmą z ostrzeżeniami i zawiadomi zarządcę terenu, który powinien usunąć roślinę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze