Najprawdopodobniej po wakacjach pasażerowie wrocławskiej komunikacji miejskiej będą mogli korzystać z nowych tzw. przystanków wiedeńskich. Powstaną one w trzech punktach miasta - na Hubach, Kleczkowie oraz w bezpośredniej bliskości Rynku.
Nowe perony powstaną najpierw w dwóch punktach Wrocławia. Pojawią się na ulicy Hubskiej (na wysokości skrzyżowania z Prudnicką) oraz na ulicy Trzebnickiej (przy zbiegu z Kraszewskiego). Obecnie są w fazie przed ogłoszeniem przetargu.
Pierwotnie obie inwestycje miały być przeprowadzone razem z budową przystanku wiedeńskiego na ulicy Piłsudskiego przed skrzyżowaniem z ulicą Świdnicką, na wysokości Teatru Muzycznego Capitol. Z tego można korzystać od połowy października.
Choć wszystkie zadania są w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym wpisane do realizacji do 2017 roku, to miasto już w ubiegłym roku zaznaczało, że z budową nietypowych peronów chce się uwinąć znacznie szybciej. Wtedy udało się to tylko w przypadku przystanku koło Capitolu.
– To zadanie w trybie zaprojektuj i zbuduj, obejmuje przystanki na ulicy Hubskiej i Trzebnickiej. Mamy to ujęte w planie na bieżący rok, ale ponieważ wykonawca najpierw będzie musiał zaprojektować roboty, które później zrealizuje, to pasażerowie będą mogli korzystać z nowych przystanków wiedeńskich raczej w drugiej połowie bieżącego roku – mówi nam Ewa Mazur z Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta.
Kolejny taki przystanek będzie na ulicy Krupniczej. W ramach gruntownej przebudowy tej ulicy taki peron dla pasażerów powstanie tam na wysokości skrzyżowania z ulicą Włodkowica i wznoszonego Narodowego Forum Muzyki. Inwestycja powinna się zakończyć do grudnia tego roku.
Dodajmy, że pierwszy przystanek wiedeński działa we Wrocławiu od ponad 2 lat na trasie Tramwaju Plus i linii 8 na ul. Glinianej pomiędzy skrzyżowaniami z ulicami Gajową i Tomaszowską. To tędy wozy MPK kursują w stronę centrum oraz Gaju i Tarnogaju.
Przystanek wiedeński nie ma tradycyjnego peronu. Pasażerowie nie muszą wchodzić na jezdnię, bo jej poziom jest dostosowany do wysokości chodnika i odpowiednio wybrukowany - nie ma tam też krawężników. Zaś kierowcy zatrzymują się przed wyniesieniem i stojącym tramwajem, w oczekiwaniu aż pojazd zabierze pasażerów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze