Reklama

Bez litości. Panthers rozgromili poznańskich Patriotów [RELACJA, ZDJĘCIA]

07/05/2018 01:44

Mistrzowie Polski kontynuują zwycięską passę w Lidze Futbolu Amerykańskiego. Tym razem Panthers Wrocław nie dali najmniejszych szans Patriotom Poznań, z którymi wygrali aż 64:0.

Pantery powróciły na Stadion Olimpijski aż po siedmiotygodniowej przerwie spowodowanej serią meczów wyjazdowych. Po zeszłotygodniowym laniu, jakie wrocławianom sprawiła ekipa Swarco Tirol Raiders w Pucharze Europy, teraz podopieczni Nicka Johansena niejako się zrehabilitowali i sami sprawili lanie poznańskim Patriotom. Zespół ten gościł w poprzednim sezonie na Stadionie Olimpijskim, ale mierzył się z Panthers B. Wówczas Patrioci przegrali 50:71, a suma zdobytych przez oba zespoły punktów była jednym z najwyższych wyników w historii futbolu amerykańskiego w naszym kraju. Teraz poznaniacy znów wzięli udział w rekordowym meczu, ale raz jeszcze nie mają powodów do zadowolenia. Porażka 0:64 jest bowiem nowym rekordem Ligi Futbolu Amerykańskiego.


- Wiedzieliśmy, że wszyscy stawiali nas w roli faworyta, ale podchodziliśmy do tego meczu bardzo skupieni. W takich spotkaniach bardzo łatwo o błędy i kontuzje, na które nie możemy sobie pozwolić. Świetna gra w pierwszej kwarcie dała nam pewne prowadzenie, dzięki czemu na boisku zobaczyliśmy wszystkich zmienników i kilka nowych twarzy w pierwszej drużynie - mówi Michał Latoś, prezes Panthers Wrocław.

Reklama

Już pierwsze minuty meczu zapowiadały dominację wrocławian na Stadionie Olimpijskim. Jako pierwszy, po składającej się z zaledwie trzech prób akcji, punktował Konrad Starczewski. Chwilę później błąd w formacjach specjalnych Patriotów dał Panterom świetną pozycję na boisku, co wykorzystał Tim Morovick posyłając krótkie podanie do Bartosza Dziedzica, który po slalomie między obrońcami wbiegł w pole punktowe. Poznaniacy mieli olbrzymie problemy już na linii wznowienia akcji, defensywa Panthers Wrocław nie pozwalała na zdobycie pierwszych prób, co stale ułatwiało zadanie formacji ataku gospodarzy. W pierwszej kwarcie punktowali jeszcze kolejno Tomasz Dziedzic, Tim Morovick i Wiktor Zięba. Po pierwszej kwarcie było już 28:0, a mecz właściwie został rozstrzygnięty. Patrioci liczyli na najniższy wymiar kary.


- Nikt nie lubi takich spotkań. Nie są one dobre zarówno dla drużyn, jak i dla kibiców, którzy przychodząc na stadion, oczekują wielkich emocji. Patrioci zaskoczyli nas swoją postawą, bo nie tylko zdawaliśmy sobie sprawę z różnicy poziomów, ale też w ich szeregach nie wystąpili kluczowi zawodnicy. Mecz przez to właściwie rozstrzygnął się już przed pierwszym gwizdkiem - komentuje spotkanie Bartosz Dziedzic, skrzydłowy Panthers Wrocław.

Reklama

W drugiej kwarcie obraz gry nie uległ zmianie, a w związku z coraz wyższą przewagą wrocławian, błyskawicznie zaczęła obowiązywać "mercy rule", czyli czas nie był zatrzymywany. W tej części gry punktowali Tomasz Dziedzic i Mateusz Szefler, który wystąpił w roli running backa pod nieobecność kontuzjowanego Damiana Kwiatkowskiego. W drugiej połowie na boisku kibice Panter mogli oglądać zmienników. Sztab trenerski Panthers Wrocław dał odpocząć kluczowym zawodnikom, przed którymi za kilka dni ważne spotkanie w Pucharze Europy. Młodzi futboliści niczym nie ustępowali bardziej doświadczonym kolegom. Kolejne punkty dołożyli Kacper Fiedziuk i Kamil Muller, Kacper Ołdak zaliczył safety, a świetnymi biegami popisywał się debiutujący w Lidze Futbolu Amerykańskiego Tomasz Pietkiewicz. Ostatecznie Panthers wygrali aż 64:0.


Spotkanie z Patriotami Poznań było sprawdzianem przed emocjami, które czekają nas już za tydzień. W sobotę - 12 maja - na Stadionie Olimpijskim dojdzie do pojedynku Panter. Te wrocławskie zmierzą się z tymi zza południowej granicy, konkretnie z czeskiej Pragi. Mecz Panthers Wrocław - Black Panthers Praga zaplanowano na godzinę 19, a wcześniej - o godzinie 13 - na murawę wybiegną futboliści Panthers B, którzy zagrają z Trinec Sharks.

Reklama

Panthers Wrocław - Patrioci Poznań 64:0 (28:0, 20:0, 9:0, 7:0)


fot. Łukasz Skwiot / Panthers Wrocław


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości