Radna miejska Katarzyna Obara-Kowalska i były działacz solidarnościowy Jerzy Karwelis to nowi członkowie rady programowej stowarzyszenia Bezpartyjny Wrocław. Obara-Kowalska zapowiada, że jako reprezentantka Bezpartyjnych w radzie miejskiej zamierza promować pomysły radnych osiedlowych.
W czwartek do Bezpartyjnych dołączyła niezrzeszona radna Katarzyna Obara-Kowalska, która do rady miejskiej dostała się z list komitetu Rafała Dutkiewicza i Platformy Obywatelskiej, ale w 2016 roku została wyrzucona z koalicyjnego klubu po tym, jak zaczęła otwarcie krytykować działania władz miasta.
Obara-Kowalska , zasilając szeregi Bezpartyjnych, podkreślała że w tym ruchu widzi nadzieję na rozwój Wrocławia. – Nigdy nie splamiłam się żadną współpracą partyjną, więc ta bezpartyjność jest dla mnie kluczowa. Uważam dla Wrocławia jest kluczowe to, żebyśmy przewietrzyli korytarze i postawili na młodość, energię i siłę, która w następnych latach może nasze miasto poprowadzić w jak najlepszym kierunku – komentowała swoje dołączenie do Bezpartyjnych.
Radna miejska zapowiedziała, że jako radna Bezpartyjnego Wrocławia zamierza wspierać partycypację społeczną oraz współpracę radnych miejskich i osiedlowych. – Partycypacja społeczne jest na ustach wszystkich urzędników, ale faktycznie dzisiaj kuleje. Nie mamy dostępu do informacji publicznych, radni osiedlowi nie mają możliwości bezpośredniego kontaktu z urzędnikami, odpowiedzi na składane pisma przekraczają czasy zapisane w KPA, czyli 30 dni – wyliczała Obara-Kowalska , która zapowiedziała, że będzie „tubą rad osiedli”. – Zapraszam radnych osiedlowych do kontaktu, bo zależy mi na tym, żeby Wrocław odrodził się od dołu, żeby piękne było nie tylko to, co jest w centrum, ale także tam, gdzie powstają nowe osiedla, które nie mają drogi dojazdowej, mediów czy dostępu do komunikacji – dodała.
Kolejną osobą, która zasiliła szeregi rady programowej Bezpartyjnego Wrocławia, jest Jerzy Karwelis . Były działacz solidarnościowy będzie odpowiadał w stowarzyszeniu za opracowanie rozwiązań dotyczących promocji miasta i polityki organizacji imprez. – To do czego doszliśmy, najlepiej określa zdanie, że mieliśmy być Europejską Stolicą Kultury, a zostaliśmy „Światową Stolicą Smogu”. Powinniśmy mieć więcej chleba, a mniej igrzys k, a tym c hlebem w mieście jest infrastruktura – zapowiada nowy członek rady programowej.
Jerzy Karwelis podkreśla, że przystąpił do Bezpartyjnych z uwagi, na oddolny sposób działania ugrupowania. – Bardzo kocham swoje miasto i uważam, że nie zasługuje ono na partyjne rządy. Całe życie byłem bezpartyjny, tylko nie wiedziałem, że do nich należę – mówił w czwartek Karwelis . – W programie Bezpartyjnych najbardziej mi się podoba to, że będzie on budowany od dołu, a nie w centralach partyjnych. We Wrocławiu zaczynamy ten proces od rad osiedli – dodał.
Członkami rady programowej stowarzyszenia Bezpartyjny Wrocław już wcześniej zostali przewodniczący sejmiku wojewódzkiego Paweł Wróblewski , który odpowiada za przygotowanie programu dotyczącego ochrony zdrowia oraz radny wojewódzki Patryk Wild zajmujący się tematyką komunikacyjną i transportem zbiorowym.
Radni osiedlowi Bezpartyjnego Wrocławia pracują też nad programem dotyczącym zmian w funkcjonowaniu rad osiedli. – Pracujemy w tej chwili nad naszą propozycją decentralizacji urzędu miejskiego, która przenosi część kompetencji na dzielnice. Za miesiąc przedstawimy konkretny program w tej sprawie – zdradza plany stowarzysznia Bartosz Jungiewicz , współautor projektu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze