Reklama

Bolid gra w reklamie, miasto zamknięte dla mieszkańców. Czy każdy może wynająć ulicę?

27/05/2024 13:30

Wrocławianie, którzy w poniedziałek rano chcieli wejść na Rynek, nie zostali tam wpuszczeni. Potem podobnie było na Alei Wielkiej Wyspy. Tym, którzy chcieli robić zdjęcia, ochrona siła zasłaniała telefony komórkowe i grozia półmilonowymi karami. A wszystko dlatego, że swoją reklamę kręcił w tych miejscach Red Bull. Główną rolę grał w niej bolid Formuły 1. A wrocławianie pytali nas - ile miasto na tym zarobiło i czy każdy może sobie zamknąć ulicę, by kręcić na niej co mu się podoba. Sprawdziliśmy.

Odpowiedzi na pierwsze pytanie nie poznamy. Bo choć wrocławscy urzędnicy mają usta pełne frazesów o transparentności i przejrzystości, nie chcą odpowiedzieć, ile firma Red Bull zapłaciła Wrocławiowi za zamknięcie Rynku i Alei Wielkiej Wyspy. - Ale nie są to standardowe stawki - ucina Bartłomiej Nowak z Wrocławskich Inwestycji, zasłaniając się tajemnica handlową. Gdyby stawki były standardowe, zajęcia na cały dzień drogi krajowej lub wojewódzkiej w obrębie Wrocławia kosztuje 5 złotych za każdy metr kwadratowy, a powiatowej lub gminnej - 4,50 zł.


BOLID ZAGRAŁ W REKLAMIE WE WROCŁAWIU - KLIKNIJ I ZOBACZ ZDJĘCIA

Reklama

Czy każdy może wynająć sobie ulicę we Wrocławiu, by nagrywać tam film, albo... rolkę na instagram? Okazuje się, że tak. - Zgodnie z prawem, każdy może zająć pas drogowy (na wyłączność, pod organizację ogródka, reklamę, roboty drogowe, ustawienie rusztowania lub innego urządzenia) pod warunkiem, że złoży stosowny wniosek i organ zarządzający ruchem drogowym wyrazi na to zgodę, zatwierdzając projekt organizacji ruchu zastępczego - tłumaczy Tomasz Sikora z Urzędu Miejskiego Wrocławia. 


Czy to oznacza, że drogę można zamknąć nawet na kilka dni? Nie do końca. - Ulica jest zajmowana na czas ustalony z zajmującym. Miasto często ingeruje w te terminy, np. nie zgadzajac się na zajęcie pasa w czasie szczytów komunikacyjnych albo ustalając takie zajęcie, by był możliwy przejazd tymczasowy, by były zapewnione parkingi dla mieszkańców - wyjaśnia Tomasz Sikora. 

Reklama

Do kogo trafiają pieniądze za zajęcie pasa? - Pieniądze za zajęcie pasa drogowego standardowo trafiają do Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta, choć czasem też producent filmu pyta radnych osiedlowych, co może zaoferować lokalnej wspólnocie, by zrekompensować utrudnienia - mówi nam urzędnik.


 

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości