Na dziś urzędnicy planowali otwarcie ofert złożonych przez drogowców w przetargu na budowę ostatniego odcinka Wschodniej Obwodnicy Wrocławia. Ale tuż przed finałem przetargu zapadła decyzja o przedłużeniu przetargu o kolejne tygodnie. Wszystko przez to, że firmy zainteresowane budową przesłały do Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei kolejną serię pytań związanych z inwestycją.
Przetarg na fragment obwodnicy mający połączyć jej istniejącą część z al. Karkonoską trwa już od grudnia ubiegłego roku. Pierwotnie planowano jego zakończenie na początek lutego. Od tego czasu termin zmieniany był już sześciokrotnie. Teraz urzędnicy przenieśli go na koniec sierpnia - Dolnośląska Służba Dróg i Kolei musiała bowiem odpowiedzieć na 140 kolejnych pytań o tę inwestycję, a drogowcy musieli dostać dodatkowy czas na dostosowanie swoich ofert do otrzymanych odpowiedzi.
A niektóre były bardzo drobiazgowe - jedna z firm pytała na przykład, jak długo po wybudowaniu drogi jej pracownicy będą musieli opiekować się budkami lęgowymi dla ptaków. Drogowcy dowiedzieli się, że 48 miesięcy - teraz wszyscy wykonawcy musieli dostać dodatkowy czas na to, by wyliczyć ile ta opieka będzie kosztowała i uwzględnić to w swojej cenie. Tego typu pytań od początku przetargu zadano już blisko tysiąc.
Zakładając, że w sierpniu uda się wreszcie rozstrzygnąć przetarg, sama budowa rozpocznie się zapewne dopiero na początku przyszłego roku. Drogowcy będą mieli na budowę trasy 30 miesięcy. Najwcześniejszy realny termin otwarcia drogi przesunął się więc już na połowę 2028 roku.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze