Policjanci z Oleśnicy zatrzymali Bułgara, który przemocą i szantażem zmuszał Bułgarkę do uprawiania nierządu. Mężczyzna groził jej przez wiele miesięcy. Wystraszona kobieta nie wytrzymała i sama zgłosiła się na policję. Nie jest wykluczone, że pokrzywdzonych może być więcej.
Bułgarzy do Polski przyjechali na początku roku. Oficjalnie "za chlebem", w poszukiwaniu lepszego życia i stabilnego zarobku. W rzeczywistości jednak za tą historią krył się brutalny proceder i brudne pieniądze. Zarówno kobieta, jak i mężczyzna wcześniej działali w innych krajach Europy. Trudnili się nielegalnym zarobkiem. W Polsce mieli rozpocząć nowy "etap kariery”, bardziej zorganizowany i pozornie mniej ryzykowny.
Ich współpraca na początku dobrze się układała. Ona zarabiała, on dbał o to, by miała gdzie pracować i komu oferować swoje usługi. W rzeczywistości mężczyzna pełnił rolę sutenera.
- Wskazywał miejsca, kontaktował się z klientami, nadzorował, ile zarabia, i pobierał pieniądze. Z czasem jednak idealny układ przerodził się w konflikt. Mężczyzna stawał się coraz bardziej brutalny. Jego oczekiwania finansowe rosły, a każda próba sprzeciwu ze strony kobiety kończyła się szantażem i groźbami - relacjonuje Karolina Walczak z oleśnickiej policji. Obywatelka Bułgarii zaczęła się bać nie tylko o siebie, ale także o swoją przyszłość. To właśnie strach pchnął ją do decyzji, która ostatecznie zakończyła ten koszmar. Postanowiła opowiedzieć o wszystkim funkcjonariuszom.
Zatrzymany mężczyzna wykorzystywał przemoc i szantaż wobec kobiety, którą zmuszał do uprawiania nierządu. Pieniądze zarobione przez ofiarę stanowiły dla niego główne źródło utrzymania. Mężczyzna nie tylko nakłaniał kobietę do świadczenia usług seksualnych, ale również groził jej aby nie próbowała zaprzestać tej działalności.
Reklama
Policjanci zatrzymali w końcu sutenera. W trakcie interwencji mężczyzna miał przy sobie narkotyki, które zostały zabezpieczone przez funkcjonariuszy. - Sprawa ma charakter rozwojowy. W tej sprawie może być więcej kobiet pokrzywdzonych niż początkowo wskazywało śledztwo - przyznaje oleśnicka policja.
Zatrzymany usłyszał już zarzuty dotyczące sutenerstwa, przymuszania do prostytucji przy użyciu gróźb oraz posiadania narkotyków. Sąd na wniosek Prokuratury Rejonowej w Oleśnicy zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na okres trzech miesięcy. Za popełnione czyny 39-latkowi grozi kara wieloletniego pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze