W sobotę rozpoczął się kolejny etap przebudowy ulicy Hubskiej. Prace wymusiły całkowite wyłączenie z ruchu skrzyżowania ulic Hubskiej i Glinianej oraz odcinka ulicy Pułaskiego od Hubskiej do Małachowskiego. I choć robotnicy zaczęli remont dwa dni temu, to dopiero w poniedziałek - pierwszy dzień roboczy prac - kierowcy utknęli w naprawdę ogromnych korkach.
Kierowcy musieli liczyć się z utrudnieniami i korkami już w weekend, jednak nie były one tak wielkie, jak w poniedziałek. Dotyczyły one nie tylko najbliższych okolic ulicy Hubskiej, ale także trasy objazdu czy pobliskich ulic. - Odcinek od szpitala przy ulicy Borowskiej do aquaparku samochodem pokonałam w 50 minut - relacjonuje nasza czytelniczka, pani Marta, która próbowała przejechać tamtędy około godziny 16. A mówimy o odcinku niespełna dwóch kilometrów.
Nie tylko w popołudniowych godzinach szczytu było tam tłoczno. Korek zaskoczył wszystkich kierowców także rano i przed południem. Dojechanie do centrum z Gaju i okolic wymagało szczególnej cierpliwości lub przesiadki w autobusy i tramwaje. W nich też nie było specjalnie lepiej, bo opóźnienie porannych autobusów sięgało kilkudziesięciu minut, oczywiście przez korki.
- Organizacja ruchu będzie preferowała pierwszeństwo na trasie objazdu, planowane jest też dostosowanie tego ciągu do wzmożonego ruchu poprzez zorganizowanie dodatkowych pasów. Dojazd do Hubskiej będzie możliwy na dotychczasowych zasadach - wyłącznie dla obsługi posesji i budowy - zapowiadał Marek Szempliński z Wrocławskich Inwestycji jeszcze przed rozpoczęciem kolejnego etapu prac.
Dodajmy, że objazd między ulicami Pułaskiego a Glinianą w obu kierunkach prowadzi przez Małachowskiego, Piłsudskiego, Stawową (w przeciwnym kierunku Peronową), Borowską, Dyrekcyjną, Gajową i Kamienną. Taka sytuacja w najbliższych tygodniach będzie codziennością, bo remont Pułaskiego ma potrwać aż do października.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze