Grupie wrocławian nie podoba się pomysł urzędników, by zabudować przejście podziemne na ul. Świdnickiej i stworzyć w jego miejscu galerię sztuki. - Świdnik w znanej nam formie musi istnieć i nie pozwolimy na odebranie nam kluczowego, nie tylko dla nas, ale też dla miasta, miejsca we Wrocławiu - podkreślają pomysłodawcy akcji "Wojna o Świdnik", którzy zbierają podpisy pod petycją w sprawie ratowania przejścia.
Przypomnijmy, rok temu rozstrzygnięto konkurs na koncepcję nowego zagospodarowania przejścia Świdnickiego - w konkursie złożono w sumie 45 prac, a zwyciężył projekt pracowni Major Architekci. Jego najważniejszymi założeniami było połączenie przejściem naziemnym obu części korytarza ulicy Świdnickiej podzielonej obecnie ulicą Kazimierza Wielkiego, a także zabudowa przejścia podziemnego i zaproponowanie jego nowej funkcji.
Jak zapewniają urzędnicy, po zabudowaniu przejścia podziemnego ulica Świdnicka ma odzyskać swój reprezentacyjny charakter.
- Ulica Świdnicka z przecinającą ją przejściem podziemnym zawsze będzie kaleka. Likwidacja przejścia podziemnego jest pierwszym krokiem pozytywnie zmieniającym to miejsce. Po przebudowie przejście dla pieszych będzie wyłącznie górą - mówił w ubiegłym roku Piotr Fokczyński, główny architekt miasta.
>Zobacz, jak po przebudowie ma wyglądać przejście Świdnickie
Nie wszyscy jednak podzielają entuzjazm urzędników. Grupa wrocławian prowadzi akcję "Wojna o Świdnik" i zbiera podpisy pod petycją w sprawie ratowania przejścia Świdnickiego. Autorzy inicjatywy tłumaczą, że dzięki przejściu 11 tysięcy osób dziennie może przejść przez ul. Kazimierza Wielkiego bez czekania na światłach i korkowania i tak już zatłoczonej ulicy.
- Świdnik jest miejscem ważnym nie tylko z punktu widzenia ruchu miejskiego. Jest miejscem spotkań setek młodych osób, miejscem w którym lokalni muzycy i artyści mogą pokazać swój talent, miejscem, do którego prowadzą wszystkie drogi we Wrocławiu, bo gdzie się nie znajdziesz - w końcu tam wylądujesz - argumentują inicjatorzy akcji.
Nie podoba im się także pomysł, by w miejscu obecnego przejścia powstała galeria sztuki.
- Galeria nie wniesie absolutnie nic do przestrzeni miejskiej, jest kolejną próbą zapchania kieszeni urzędników i ich znajomych. Świdnik w znanej nam formie musi istnieć i nie pozwolimy na odebranie nam kluczowego, nie tylko dla nas ale też dla miasta, miejsca we Wrocławiu! - podkreślają pomysłodawcy "Wojny o Świdnik".
W magistracie tymczasem tłumaczą, że cała inwestycja obejmie trzy główne obszary.
- Pierwszy to zagospodarowanie placu przez dawnym barem "Barbara", a także samego lokalu, gdzie znajdzie się siedziba biura festiwalowego Impart 2016. Drugi to przebudowa i zabudowa samego przejścia podziemnego, a trzeci to przebudowa przystanku tramwajowego i modernizacja torowiska, bez zamykanie samej jezdni - wylicza Piotr Fokczyński.
Prace budowlane mają ruszyć na początku 2014. A koniec inwestycji urzędnicy planują na rok 2015.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze