W niedzielę pracownicy schroniska dostali alarmowy telefon. Chodziło o kobietę, która była agresywna i kopała swoje psy. Najprawdopodobniej chciała je sprzedać na targowisku na Dworcu Świebodzkim. Psy ewidentnie były zaniedbane. Obecnie są już pod opieką wolontariuszy z wrocławskiego schroniska.
"Na miejscu zastaliśmy szalenie agresywną "właścicielkę" oraz dwa psy. Dorosła suczka i szczeniak przetrzymywane były w tragicznych warunkach w aucie, bez dostępu do wody czy świeżego powietrza"
- piszą na łamach swoich mediów społecznościowych pracownicy schroniska. A to wszystko w środku najgorszego upału (w niedzielę temperatura wynosiła powyżej 30 stopni).
"Jakby tego było mało świadkowie widzieli, jak "właścicielka" zwierząt kopała przerażoną suczkę - matkę szczeniaka"
- czytamy dalej. Na miejscu interweniowała również policja, która zatrzymała agresywną kobietę. Ta najprawdopodobniej chciała sprzedać psy na targowisku.
Psy były zaniedbane i przegrzane. U suczki widoczne są blizny, to najprawdopodobniej efekt bicia jej przez właścicielkę. Szczeniaka trawiła gorączka. Młoda amstaffka reaguje lękiem i przerażeniem, gdy tylko widzi rękę człowieka. Najprawdopodobniej często była bita.
Psy nie są jeszcze gotowe do adopcji - trwa postępowanie w sprawie odebrania psów kobiecie. Na pewno będą musiały mieć czas, by ponownie zaufać człowiekowi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze