Pierścionki, łańcuszki, kolczyki, telefony komórkowe i inne cenne przedmioty kradł wrocławiankom mężczyzna, który podawał się za adwokata. W rzeczywistości to bezrobotny, który był już karany za podobne zdarzenia i teraz ponownie wpadł w ręce naszej policji.
Jak ustalili policjanci, 30 - letni mężczyzna bez stałego meldunku wchodził w bliskie relacje z kobietami, często mieszkał u nich przez jakiś czas, a następnie okradał z biżuterii w postaci pierścionków z diamentami, kolczyków, złotych łańcuszków oraz telefonów komórkowych i innych wartościowych przedmiotów.
- Mężczyzna podawał się za adwokata i przedstawiał się zmienionym imieniem i nazwiskiem. W rzeczywistości był bezrobotny. Okazało się, że wcześniej był już karany za podobne zdarzenia - mówi Kamil Rynkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
30 – latek został zatrzymany w małej miejscowości pod Opolem. Po przedstawieniu mu zarzutów w całości przyznał się do zarzucanych mu czynów. Dochodzenie w tej sprawie trwa, gdyż wykorzystanych w ten sposób kobiet może być więcej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze