Prokuratura dysponuje już wstępnymi wynikami sekcji zwłok kobiet, których ciała znaleziono w bloku przy ulicy Ślicznej we Wrocławiu. Ciało mężczyzny, którego znaleziono powieszonego będzie zbadane w piątek.
Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu w czwartkowe popołudnie potwierdziła, że trzy kobiety, które we wtorek znaleziono martwe wraz z mężczyzną w bloku przy ulicy Ślicznej, są już po sekcji zwłok.
Według wstępnych ustaleń 17 i 14-letnie dziewczynki oraz ich matka zginęły gwałtownie w wyniku działania osoby trzeciej, najprawdopodobniej z rąk ojca i głowy rodziny. Jego ciało specjaliści z Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu przebadają w piątek.
Śledczy wciąż nie chcą szczegółowo wypowiadać się na temat dokładnych okoliczności śmierci całej rodziny. Jedna z głównych hipotez prowadzonego dochodzenia mówi o tym, że mogło dojść do tak zwanego samobójstwa rozszerzonego.
To oznaczałoby, że ojciec najpierw zabił swoją żonę i dzieci, a później sam odebrał sobie życie. Nie jest jednak pewne czy rzeczywiście, jak głoszą plotki, zadźgał swoje córki i małżonę, a następnie powiesił się w drugim pokoju.
Z pierwszych ustaleń wynika, że awantura rodzinna mogła toczyć się już od poniedziałkowego wieczora. Sąsiedzi wezwali jednak policję dopiero nad ranem, gdy grała głośna muzyka. Gdy mundurowi dotarli na miejsce nie mogli dostać się do mieszkania, dlatego o pomoc poprosili strażaków. Gdy udało się im wejść do środka na pomoc było już za późno.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze