Hala Gwardii we Wrocławiu zostanie zabezpieczona siatką, by odpadająca elewacja nie spadała na pieszych. Rusztowania od kilku dni znajdują się tylko wzdłuż ulicy Krupniczej, a przejście jest zabronione. Co dalej z obiektem?
Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że inspektor nadzoru budowlanego nakazał zabezpieczenie budynku siatką z uwagi na odpadające elementy elewacji. Mogłyby one wyrządzić krzywdę spacerującym wzdłuż ulicy Krupniczej. - Nadal trwają tam prace konserwacyjne - powiedział dzisiaj Tuwroclaw.com Daniel Gibski, wojewódzki konserwator zabytków. Wcześniej zostały przeprowadzone badania stratygraficzne, polegające na pobraniu próbek warstw znajdujących się na murze.
Budynek przy Krupniczej powstał w połowie XIX wieku. Halą sportową został dopiero po wojnie - należał wtedy do milicyjnego klubu sportowego Gwardia. Potem stał się własnością wojska, a to sprzedało go trzy lata temu firmie Van Pur, prowadzącej kilka lokalnych browarów w Polsce. Przed wojną przy Krupniczej działała giełda, zajmująca się m.in. handlem z wieloma krajami Europy oraz Ameryki Południowej. Główna sala - późniejsza sala sportowa - była salą giełdową, ale również wykładową i koncertową.
Właścicielem hali jest browar Van Pur. Firma konsekwentnie nie udziela żadnych informacji na temat inwestycji. Z wcześniejszych informacji wiadomo, że hala ma stracić swój sportowy charakter. - Plany obejmują działalność usługową i gastronomiczną. Hala straci również swój sportowy charakter - potwierdził jeszcze w październiku konserwator Daniel Gibski. Na razie nie ma wizualizacji hali po przebudowie, nie wiadomo więc jeszcze dokładnie, jak miałaby wyglądać. - Chcielibyśmy zachować jak najwięcej oryginalnych elementów - zastrzegał wówczas nasz rozmówca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze