Wrocławski radny miejski Michał Piechel pisze do prezydenta Jacka Sutryka w sprawie kamienic przy ul. Pułaskiego. Historyczne budowle początkowo miały zostać wyburzone, ale po interwencji aktywistów miejskich, władze Wrocławia podjęły decyzję o ich zachowaniu.
Pierwotny pomysł zakładał wyburzenie starych budynków w celu zrobienia miejsca dla kolejnych pasów jezdni oraz wydzielenia torowiska tramwajowego. Taka koncepcja nie podobała się m.in. miejskim aktywistom. – Decyzja o wyburzeniu jest pozbawiona sensu i dowodzi, że zdaniem władz Wrocławia zabytki nie są w naszym mieście potrzebne – przekonywali wówczas działacze stowarzyszenia Akcja Miasto.
Na początku 2017 roku zapadła decyzja o tym, że XIX wieczne kamienice nie znikną z wrocławskiego krajobrazu. Po dwóch latach wrocławski radny miejski Michał Piechel z PiS zauważa, że od tamtego czasu wspomniane kamienice wciąż stoją puste i nic się w nich nie dzieje. Zaproponował więc, by miasto przekazało budynki potrzebującym.
– Zwracamy się z propozycją o przeznaczenie przedmiotowych kamienic dla organizacji pozarządowych zajmujących się wykluczeniami społecznymi – napisał w liście do prezydenta Wrocławia radny Piechel , który wskazuje, że w budynki można przykładowo przekazać Towarzystwu św. Brata Alberta, które ma swoje schronisko w sąsiedztwie. – Można też część przeznaczyć na mieszkania socjalne i stworzyć centrum wsparcia dla osób pokrzywdzonych przez los i wykluczonych społecznie – przekonuje radny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze