Ta budowa miała zakończyć się już rok temu. W miejscu zabytkowych basenów w kompleksie Stadionu Olimpijskiego we Wrocławiu zamiast prywatnego akademika nadal widać górę gruzu. Inwestor już kolejny rok sądzi się z nadzorem budowlanym, a końca sporu nie widać.
Teren dawnych basenów został sprzedany inwestorowi 10 lat temu przez Akademię Wychowania Fizycznego za ponad 3 mln zł. Plany Dolnośląskich Inwestycji były bardzo szerokie, powstały nawet wizualizacje tego przedsięwzięcia. Mimo wielu sprzeciwów, w miejscu basenów miał powstać nowoczesny, trzykondygnacyjny budynek. Inwestycja nie powstała jednak do dzisiaj.
Deweloper zaczął rozbiórkę. Ale w międzyczasie budowę oprotestował ówczesny wojewoda dolnośląski, które działania spółki określił jako "skrajnie złe". W lipcu 2021 roku Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego utrzymał w mocy decyzję wojewody dolnośląskiego i stwierdził, że pozwolenie na budowę jest nieważne. Inwestor odwołał się, dwa lata później wojewódzki sąd administracyjny oddalił skargę Inwestora.
Firma wciąż toczy jednak sądową batalię z nadzorem budowlanym. O swoich planach związanych z tym terenem nie chce z nami rozmawiać. - Obecnie sprawa jest w toku postępowania przed Naczelnym Sądem Administracyjnym w związku ze złożoną przez inwestora skargą kasacyjną. Termin rozprawy przed NSA nie został jeszcze wyznaczony - poinformowała portal TuWroclaw.com inspekcja budowlana.
Na rozpoczęcie sprawy przed NSA można czekać nawet kilka lat. Na wyrok - kilka kolejnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze