Od kilku dni mieszkańcy Brzegu Dolnego i sąsiednich miejscowości, położonych w kierunku Wrocławia, skarżą się na straszliwy odór unoszący się w powietrzu. Jak podaje brzeski ratusz, przykry zapach był na tyle intensywny, że mieszkańcy skarżyli się na nudności i wyrażali zaniepokojenie swoim stanem zdrowia.
Według relacji mieszkańców Brzegu Dolnego i sąsiednich miejscowości, jak Księginice, Prężyce czy nawet Wilkszyn, przykry zapach nasila się wcześnie rano lub wieczorem. Przypomina odór zgniłych jaj zmieszanych z chemikaliami. Problem ten powtarza się od lat, a w przeszłości bywał nawet odczuwalny na niektórych wrocławskich osiedlach.
Jak możemy przeczytać na stronie brzegdolny.pl, odpowiadając na sygnały mieszkańców, burmistrz Brzegu Dolnego Ireneusz Fura zwrócił się do PCC Rokita SA z prośbą o informację, jakie działania firma podejmuje i ma zamiar podjąć, aby zmniejszyć problem uciążliwości zapachowej w mieście, ponadto wyraził chęć rozmowy, która mogłaby przyspieszyć działania. Burmistrz wystosował również pismo do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu, w którym poprosił o szczegółowe informacje dotyczące kontroli i informację, czy PCC Rokita SA przekazała harmonogram prac prowadzonych na zbiornikach oczyszczalni ścieków przy ul. Urazkiej w Brzegu Dolnym.
Lokalny tygodnik „Kurier Gmin” już uzyskał odpowiedź od rzeczniczki PCC Rokita SA, która poinformowała, że obecnie zakład nie prowadzi żadnych prac w oczyszczalni, a wpływ na nieprzyjemne zapachy mają wysokie temperatury powietrza. Rzeczniczka ponadto zapewniła lokalny tygodnik, że cały czas dozują odpowiednie środki minimalizujące przykre zapachy.
Czyżby tymi słowami rzeczniczka już przyznała, że to jej zakład jest źródłem smrodu uprzykrzającego życie podwrocławskich miejscowości?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze