Kłęby czarnego dymu unosiły się dziś z nieczynnego na co dzień dużego komina elektrociepłowni przy ul. Łowieckiej we Wrocławiu. Czy mogło tam dojść do awariii? Sprawdziliśmy.
- Możemy uspokoić wrocławian. Żadnej awarii nie ma, a wszystko jest pod kontrolą - zapewnia w rozmowie z portalem TuWroclaw.com Anna Kierzkowska-Wincek z Zespołu Elektrociepłowni Wrocławskich Kogeneracja SA. - Na co dzień pracuje u nas nowy, niższy komin, a wrocławianie przywykli do tego, że wydobywa się z niego biały dym, czyli nic innego jak para wodna - tłumaczy
Wyższy komin na co dzień nie jest używany. - Ale nie zburzyliśmy go, po jest nam potrzebny podczas uruchamiania poszczególnych bloków w elektrociepłowni na przykład po przerwach związanych z ich konserwacją czy remontami - wyjaśnia Anna Kierzkowska-Wincek. I dokładnie taka sytuacja miała miejsce we wtorek. Wyższy komin został uruchomiony z związku z rozruchem jednego z bloków ciepłowni. - Podczas takiego rozruchu korzystamy z innego paliwa, stąd też kolor dymu - mówi Anna Kierzkowska-Wincek. Zapewnia jednak, że wszystkie fitry działają prawidłowo, a dym nie jest niebezpieczny dla mieszkańców.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze