Matka z trójką dzieci trafiły w nocy z piątku na sobotę do szpitala, po tym jak zatruły się tlenkiem węgla. W ich mieszkaniu w kamienicy przy ulicy Żeromskiego niesprawny był piecyk gazowy - gdyby nie szybka akcja ratunkowa, mogło tam dojść do tragedii.
W nocy z piątku na sobotę do szpitala przy ulicy Borowskiej trafiła czteroosobowa rodzina: matką z trójką dzieci w wieku od 13 do 19 lat, mieszkająca na co dzień w kamienicy przy ul. Żeromskiego. U wszystkich występowały objawy silnego zatrucia tlenkiem węgla.
Pogotowie i straż pożarną zaalarmowała matka, po tym jak jej 19-letnia córka zasłabła w łazience w trakcie kąpieli. Okazało się, że niesprawny jest piecyk gazowy typu junkers, a za wysokie stężenie czadu odpowiadała niedrożna wentylacja.
Gdyby nie szybka akcja ratunkowa, w mieszkaniu mogło dojść do tragedii.
Przypomnijmy, pierwsze symptomy zatrucia tlenkiem węgla to ból głowy i nudności. Osobę, która ma takie objawy trzeba jak najszybciej wyprowadzić na świeże powietrze i wezwać pogotowie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze