Powiększanie miejskiej strefy płatnego parkowania to drenowanie kieszeni kierowców czy sposób na większą rotację samochodów, a co za tym idzie zmniejszanie kłopotów ze znalezieniem wolnego miejsca parkingowego? Niektórzy wrocławianie z niechęcią spoglądają na nowe parkomaty, a inni maszyny do poboru opłat chętnie zobaczyliby przed swoimi blokami.
Już na początku roku pisaliśmy, że wrocławski magistrat ma w planach powiększenie strefy płatnego parkowania o kolejne lokalizacje. W tym roku parkomaty mają pojawić się m.in. na Pasteura, Zelwerowicza, Marcinkowskiego i Małachowskiego. Urzędnicy tłumaczą, że takie rozwiązanie jest korzystne dla kierowców, bo wymusza rotację i zwiększa dostępność miejsc parkingowych.
Nie wszyscy wrocławianie jednak wierzą w dobre intencje i w zwiększaniu liczby płatnych parkingów widzą maszynkę do zarabiania pieniędzy. Trzeba jednak zauważyć, że są i tacy, których argumenty miasta przekonują, dlatego chętnie widzieliby parkomaty w swojej okolicy.
Radny miejski Piotr Uhle na swoim blogu zauważa, że do biura rady miejskiej wpływają wnioski od wspólnot mieszkaniowych, których mieszkańcy domagają się utworzenia strefy płatnego parkowania w trójkącie ulic Sienkiewicza-Grunwaldzka-Piastowska. W tym rejonie jednorazowo może zaparkować nawet 300 aut. – W większości są to – poza mieszkańcami okolicy – samochody studentów, pracowników licznych korporacji mieszczących się wokół lub po prostu klientów licznych lokali usługowych – zauważa radny.
Samorządowiec ocenia, że po rozszerzeniu strefy płatnego parkowania o wyżej opisane miejsca problem zostanie rozwiązany tylko częściowo. Może i faktycznie w tej lokalizacji parkujących będzie mniej, ale niewykluczone, że problem przeniesie się w inne miejsce np. na pobliskie podwórka.
– Na Grunwald przyjeżdża po prostu za dużo samochodów – diagnozuje radny Uhle. – Musimy pokazać kierowcom, że w zamian za utrudnienia (opłaty) otrzymują realną alternatywę w postaci dojazdu komunikacją zbiorową lub rowerem – czytamy w komentarzu radnego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze