Reklama

Czy Strajk Kobiet sparaliżuje uczelnie i urzędy?

30/09/2016 12:16

Na poniedziałek, 3 października zapowiadany jest Ogólnopolski Strajk Kobiet przeciwko zaostrzeniu przepisów aborcyjnych. Organizatorzy wzywają, by wzorem strajku, który miał miejsce 41 lat temu w Islandii, panie tego dnia nie poszły do pracy. Czy wrocławianki przyłączą się protestu i tego dnia skorzystają z prawa do urlopu na żądanie?

W liście skierowanym do mediów, organizatorzy wrocławskiego „Czarnego Protestu” informują, że liczny udział w strajku zadeklarowali przedstawiciele środowisk akademickich. Władze dwóch największych uczelni we Wrocławiu nie mają informacji o tym, że któreś z poniedziałkowych wykładów miałby zostać odwołane z tego powodu.


- Nie mam informacji o takich przypadkach, być może dlatego, że wszyscy zajmujemy się przygotowaniami do dzisiejszej inauguracji roku akademickiego – mówi w rozmowie z tuWroclaw.com Ryszard Balicki, rzecznik prasowy Uniwersytetu Wrocławskiego. Balicki dodaje, że władze uczelni nie zajmują oficjalnego stanowiska w sprawie protestu.

Reklama

Przygotowania do inauguracji roku akademickiego to też najważniejsze wydarzenie na politechnice. - W poniedziałek mamy rozpoczęcie roku akademickiego - to radosne i apolityczne święto naszej uczelni i tym teraz żyjemy. Rano mamy inaugurację, a w to, jak pracownicy zamierzają spędzić popołudnie nie będziemy wnikać – komentuje Agnieszka Niczewska, rzecznik prasowy Politechniki Wrocławskiej.


Nieco bardziej zdecydowani są w tej sprawie lokalni politycy. Na przychylność swoich szefów mogą liczyć protestujące pracownice urzędów marszałkowskiego oraz miejskiego.

Reklama

- Poinformowałem szefów podległych mi jednostek, że wszystkie Panie, które zechcą wziąć udział w planowanym proteście, powinny mieć taką możliwość – napisał już w ubiegłą środę Cezary Przybylski, marszałek województwa dolnośląskiego.


Poparcie dla protestujących wyraził też prezydent Wrocławia. - Panie chcą w #czarnyprotest wyrazić swoje poglądy i walczyć o swoje prawa. Rozumiem i bardzo wspieram – ogłosił dziś rano na Twitterze Rafał Dutkiewicz.


- Każda pani, która będzie chciała wziąć tego dnia urlop na żądanie ma do tego prawo. Każdy pracownik może skorzystać z takiego urlopu, dzwoniąc i informując o tym w dniu swojej absencji. W takim przypadku nie ma mowy o wyciąganiu jakichkolwiek konsekwencji – wyjaśnia Barbara Zielińska-Mordarska, dyrektor Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego Wrocławia. - Gdyby każda z 1509 pań pracujących w naszym urzędzie tego dnia wzięła urlop, z pewnością musimy liczyć się z tym, że praca urzędu miejskiego zostanie spowolniona. Nie jesteśmy w stanie się do tego przygotować, bo tak jak powiedziałam o urlopie na żądanie można poinformować w ostatniej chwili – dodaje pani dyrektor.

Reklama

Głosu w sprawie poniedziałkowych protestów nie zbiera wojewoda dolnośląski. Jak się dowiedzieliśmy w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim, wojewoda Paweł Hreniak obecnie przebywa w Sopocie, do Wrocławia wróci dopiero w poniedziałek. - Jeśli chodzi o możliwość brania urlopu na żądanie, regulują to przepisy kodeksu pracy – informuje Patrycja Spychalska z biura prasowego DUW.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości