Policjanci z Wrocławia zatrzymali samochód do rutynowej kontroli. Jak się okazało, zarówno jego kierowca, jak i pasażer mieli przy sobie duże ilości narkotyków. Co więcej, mężczyzna siedzący za kierownicą był najprawdopodobniej pod ich wpływem.
Policjanci z wrocławskiej drogówki, patrolujący nocą ulice Starego Miasta zatrzymali do kontroli osobowego forda. Ich uwagę zwrócił pasażer, który na widok funkcjonariuszy, wykonał gwałtowny ruch, prawdopodobnie chcąc ukryć coś pod fotelem.
– Nie były to jednak słuchawki, które miały upaść na podłogę pojazdu, jak oświadczył pasażer, a saszetka z narkotykami – mówi sierż. sztab. Paweł Noga z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. – Funkcjonariusze ujawnili i zabezpieczyli łącznie blisko 200 porcji handlowych różnego rodzaju narkotyków. Test tych substancji wskazał na amfetaminę, marihuanę i MDMA.
Podczas dalszej kontroli okazało się, że kierowca również posiada przy sobie narkotyki. Co więcej, 24-latek przyznał się, że zażywał amfetaminę.
Analiza pobranej krwi potwierdzi, czy mężczyzna rzeczywiście pod wpływem środków odurzających. Tymczasem 24-latek i jego o rok starszy pasażer zostali zatrzymani. O ich dalszym losie zadecyduje sąd. Grożą im nawet 3 lata pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze