Dwa dźwigi, dwie wyciągarki i ekipa alpinistów – takich środków trzeba będzie użyć do skomplikowanej operacji położenia Iglicy. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom konstrukcja nie została położona w poniedziałek, kolejna próba ma się odbyć się dzisiaj około godziny 12.
– Hala Stulecia staje się coraz piękniejsza. Ostatnio odzyskaliśmy Pawilon Czterech Kopuł, który już nie straszy powybijanymi oknami. Teraz postanowiliśmy wyremontować Iglicę – tłumaczy Andrzej Baworowski, prezes zarządu spółki Hala Ludowa.
Metalowa konstrukcja zostanie wypiaskowana, a następnie pomalowana trzema warstwami specjalnej farby, podobnej do tej, którą była malowana m.in. paryska Wieża Eiffla. Najpierw jednak rzeźbę ważącą 44 tony trzeba będzie położyć.
– Iglica była już kiedyś kładziona, ale nigdy nie robiliśmy tego z taką pieczołowitością. Musimy uważać, żeby jej nie uszkodzić – mówi Daniel Czerek, kierownik projektu. - Konstrukcja stoi na trzech przegubach. Po zdemontowaniu jednego z nich będzie można położyć Iglicę na boku. Konstrukcja zostanie położona na czterech podporach – dodaje Czerek.
Do położenia Iglicy wykorzystane zostaną dwa dźwigi. Od strony Hali Stulecia konstrukcja będzie podtrzymywana przez dwie wyciągarki.
Wbrew wcześniejszym informacjom operacja położenia rzeźby nie rozpoczęła się w poniedziałek przed południem. Akcja położenia 96-metrowej wieży podjęta została w poniedziałek ok. 19:00, jednak w związku z problemami technicznymi, całą operację przełożono na wtorek. Iglica powinna zostać położona w południe. Samo sprowadzenie Iglicy na ziemię ma trwać około godziny. Cały remont zostanie wykonany na miejscu i potrwa około 2 miesięcy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze