Reklama

Do trzech razy sztuka! Ślęza w końcu odczarowała Sztabową [RELACJA, ZDJĘCIA, WIDEO]

03/04/2018 09:06

Ślęza Wrocław wreszcie wygrywa. Żółto-czerwoni przełamali się i po dwóch porażkach 2:3, tym razem zwyciężyli 2:0. W pokonanym polu pozostawiony został Pniówek Pawłowice Śląskie.

Po sobotnim meczu wszyscy we wrocławskim klubie odetchnęli z ulgą. Nie można bowiem ukrywać, że porażki ze Stala Brzeg i Lechią Dzierżoniów sprawiły, że nastroje w zespole były markotne. Gdyby również nie udało się wywalczyć punktów w potyczce z Pniówkiem, moglibyśmy już mówić o dołku czy nawet kryzysie Ślęzy. Na szczęście komplet punktów pozostał we Wrocławiu, a że porażki doznała w tej kolejce brzeska Stal, to dystans 1KS-u do lidera ponownie zmalał do 3 punktów.


Kibiców przybyłych na stadion przy ulicy Sztabowej z pewnością mógł zaskoczyć skład jaki desygnował do gry trener Grzegorz Kowalski. Na ławce rezerwowych znaleźli się bowiem tacy piłkarze jak Mateusz Kluzek, Adrian Repski i Maciej Matusik. W meczu nie zagrał także - z powodu problemów osobistych - Marcin Wdowiak.

Reklama

Mecz nie był porywający. W 6. minucie po znakomitym dograniu Macieja Firleja, Mateusz Stempin posłał futbolówkę obok wybiegającego z bramki Grzegorza Kleemanna, ale i też niestety obok słupka. W 14. minucie fantastyczną okazję miał do otwarcia wyniku stojący tuż przed bramką Kornel Traczyk, jednak nieczysto trafił głową w piłkę. Goście też mieli swoje okazje. Po uderzeniu Jacka Wuwera z rzutu wolnego z 20 metrów piłka otarła się o mur i opuściła plac gry. Chwilę potem Damian Ziarko interweniował na linii bramkowej po główce jednego z piłkarzy Pniówka. Jeszcze przed przerwą kolejną setkę zmarnował Traczyk, który strzelił z kilku metrów wprost w bramkarza.


Sytuacja nie uległa zmianie po przerwie. Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się bezbramkowym remisem, na nieco ponad kwadrans przed końcem Kamil Mankowski zagrał z autu w pole karne, piłka wylądowała pod nogami Jakuba Bohdanowicza, a ten nie dał szans bramkarzowi Pniówka. Kwadrans później Ślęza znów wyprowadziła cios. Jakub Jakóbczyk wbiegł w pole karne i strzałem w długi róg umieścił futbolówkę w siatce, ustalając wynik spotkania.

Reklama

Ślęza wygrała 2:0, a oprócz dobrego wyniku, cieszyć może także gra "na zero" w defensywie. Najprawdopodobniej był to ostatni mecz 1KS-u na stadionie przy ulicy Sztabowej, a kolejne domowe spotkania będa rozgrywane na obiekcie przy ulicy Na Niskich Łąkach. Następny mecz wrocławian już w sobotę (7 kwietnia), kiedy żółto-czerwoni zagrają na wyjeździe z Falubazem Zielona Góra.



Ślęza Wrocław - Pniówek 74 Pawłowice Śląskie 2:0 (0:0)
Bramki: Bohdanowicz 73, Jakóbczyk 89


Ślęza: Ziarko - Stempin (61 Matusik), Mańkowski, Bohdanowicz, Firlej (61 Jakóbczyk), Traczyk (83 Repski), Molski, Łątka, Korytek, Niewiadomski, Muszyński.
Pniówek: Kleemenn - Szary, Nowara, Wuwer, Herasymov, Ciuberek, Gaszka (59 Morcinek), Witkowski, Szczyrba (78 Habor), Adamek (78 Pieczka), Przybyła.

Reklama

Żółte kartki: Niewiadomski oraz Wuwer, Witkowski, Szczyrba.
Sędzia: Krystian Stenzinger.
Widzów: 150.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości