1 lipca w życie weszły pierwsze zapisy dolnośląskich uchwał antysmogowych. W piecach nie można już spalać odpadów węglowych, węgla brunatnego i wilgotnego drewna, a nowe i używane kominki rekreacyjne muszą spełniać rygorystyczne normy emisyjne. Zdaniem przedstawicieli Dolnośląskiego Alarmu Smogowego mieszkańcy regionu raczej nie mają jednak o tym pojęcia, bo większość gmin nie poinformowała o uchwałach.
- Dolnośląski Alarm Smogowy (DAS) po 1 lipca sprawdził łącznie 169 oficjalnych stron internetowych gmin pod kątem obecności informacji o uchwałach. Okazało się, że tylko 23 gminy zamieściły jakikolwiek komunikat o uchwałach na swoich stronach, to zaledwie 13 procent - mówi Arkadiusz Wierzba z DAS-u. 139 gmin w ogóle nie informuje o uchwałach.
- Tylko jedna gmina zajęła się informowaniem o uchwałach kompleksowo. Wrocław stworzył specjalny serwis na swojej stronie internetowej, przejrzysty i spójny - dodaje Wierzba. - Pozostałe gminy z tej garstki, która o uchwałach wspomina, niestety traktują temat zdawkowo. Dominują krótkie wiadomości w aktualnościach albo siermiężne komunikaty urzędowe. Taka polityka informacyjna na pewno nie ułatwi wdrażania zapisów uchwał - zaznacza.
Siedem gmin poinformowało o uchwałach tylko dlatego, że pojawili się tam wcześniej przedstawiciele Dolnośląskiego Alarmu Smogowego, w akcji monitoringu jakości powietrza albo podczas warsztatów dla urzędników.
DAS dokonał też krótkiej oceny dostępności zakazanych paliw w składach opału na Dolnym Śląsku. Klienci mogą bez problemu zakupić wycofane z użytku paliwa i są przy tym wprowadzani w błąd.- W składach opału na Dolnym Śląsku bez problemu można zakupić miał węglowy czy węgiel brunatny - mówi Radosław Gawlik z DAS-u. - Najbardziej trujące i zakazane uchwałą paliwa są też nadal reklamowane w internecie. Na pytanie o zakaz palenia miałem, otrzymuje się w składach odpowiedź, że kopalnia i punkty sprzedaży zmieniły nazwę handlową na "grosik" bądź "odsiewka" - tłumaczy.
- Cieszymy się, że nasza obecność ma wpływ na politykę informacyjną gmin, ale sami tej uchwały nie wdrożymy - przekonuje Krzysztof Smolnicki, prezes Fundacji EkoRozwoju i członek DAS. - Informowanie o zapisach uchwał i konsekwencjach ich nieprzestrzegania, to elementarny obowiązek każdej gminy, podobnie jak nadzór nad jej realizacją, który można zlecić straży gminnej lub policji. Zamierzamy zapytać gminy w trybie dostępu do informacji publicznej, w jaki sposób informują o uchwałach, jak je wdrażają i jak zamierzają kontrolować ich przestrzeganie. Być może to zmobilizuje je do poważnego potraktowania tej - dosłownie - śmiertelnie poważnej sprawy - zaznacza.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze