Kontrowersyjne donice, które miały spowolnić ruch na ulicy Średzkiej, zniknęły. Kierowcy mieli stanowczo dość, a urząd miasta sam przyznał się do błędu na łamach mediów.
Donice (zamiast słupków) na ulicy Średzkiej miały sprawić, że kierowcy jechaliby wolniej, po literze S. Tyle że to rozwiązanie mało gdzie się sprawdza. Tylko niepotrzebnie tworzy korki na obleganych osiedlach, a mieszkańców Leśnicy jest coraz więcej.
Urzędnicy chcieli, by Średzka stała się lokalną drogą. Tym bardziej, że jest już uruchomiona obwodnica Leśnicy. Tyle że wielu kierowców (z wygody lub przyzwyczajenia) korzysta z przejazdu przez osiedle zamiast z obwodnicy. Miasto więc się ugięło pod uwagami kierowców i przywróciło ulicę Średzką do jej poprzedniego stanu.
Ten sam problem jest obecnie na ulicy Rędzińskiej (przedłużenie Ślęzoujścia), tyle że tu pojawiły się słupki. Kierowcy za nic mają ograniczenia prędkości i każdy, kto zna tę trasę jak własną kieszeń i tak jedzie 50 km/h. Dodatkowo utrudnia to ruch przejeżdżającym autobusom.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze