Reklama

Dramatyczny mecz w Lublinie. Dzięki Kikowskiemu Śląsk już w półfinale

15/04/2013 00:00

Paweł Kikowski rzucając aż 34 punkty poprowadził wrocławski Śląsk do wysokiego zwycięstwa w trzecim ćwierćfinałowym spotkaniu ze Startem 83:65. „Trójkolorowi” zakończyli tym samym serię w 1/4 play-off 3-0 i w półfinale spotkają się z SIDEn-em Toruń. Pierwsze mecze już 20 i 21 kwietnia w hali „Kosynierka”.

MVP sezonu zasadniczego od samego początku zawodów był w nieprawdopodobnym gazie. Tak jak w pierwszych spotkaniach we Wrocławiu, „Kiko” zaliczył rewelacyjną pierwszą połowę (13 oczek), lecz samego siebie przeszedł w trzeciej ćwiartce. W pierwsze 4 minuty tej części gry zaliczył 10 punktów, aż trzykrotnie trafiająca zza linii 6,75m (w całych zawodach 6/7). Dość powiedzieć, że rzucający Śląska w pewnym momencie miał na swym koncie 29 z 59 punktów całego zespołu!

- Skoro w dwóch pierwszych meczach jak na siebie miałem dość przeciętną skuteczność, to należało się w końcu poprawić. Można powiedzieć, że do trzech razy sztuka – mówił po meczu bohater spotkania.


Gospodarze z Lublina nie mieli odpowiedzi na Kikowskiego. O ile wcześniej, głównie dzięki nieporadności Śląska w ataku, udawało im się prowadzić wyrównaną grę, o tyle po przerwie „Kiko” poniósł na swych barkach wszystkich kolegów. Zawody rozstrzygnęła właśnie trzecia ćwiartka, którą ekipa Tomasza Jankowskiego wygrała 26:11. To w niej po serii przewinień Startu (zarówno osobistych, jak i niesportowych oraz technicznych) Śląsk zaczął odjeżdżać.

Eskalacja nieporadności i frustracji całego zespołu Startu przekroczyła wszelkie granice w czwartej kwarcie. Wtedy to najbardziej doświadczony zawodnik gospodarzy - Tomasz Celej - najpierw popełnił swoje drugie przewinienie niesportowe na Norbercie Kulonie (co równa się automatycznej dyskwalifikacji), po czym… uderzył jednego z sędziów spotkania.

- Na początku meczu staraliśmy się wyłączyć z gry liderów Startu – Wilczka i Celeja – ale włączyli się inni. W drugiej połowie zawodnikom drugoplanowym Startu grało się przeciwko nam już dużo ciężej, bo nasz poziom agresji w obronie był dużo wyższy. W ataku spisywaliśmy się też dużo lepiej, bo w końcu decydowaliśmy się penetrować strefę podkoszową. Bardzo się cieszymy i jedziemy dalej – nie krył po meczu radości szkoleniowiec Śląska Tomasz Jankowski.

W ekipie Śląska nie zagrał Radosław Hyży, który musiał pauzować za zebranie trzech przewinień technicznych. W rundzie półfinałowej Wojskowi zmierzą się z SIDEn-em Toruń, który również 3-0 pokonał w ćwierćfinale Sokół Łańcut.

Pierwsze spotkania we Wrocławiu 20 i 21 kwietnia o godzinie 19:00 w hali „Kosynierka”. Bilety w przedsprzedaży dostępne będą od wtorku w siedzibie klubu przy ul. Mieszczańskiej 11.

Start Lublin – WKS Śląsk Wrocław 65:83 [21:22, 17:15, 11:26, 16:20]

Punkty dla Startu: Kowalski 13 (1), Celej 11 (1), Wilczek 10, Czujkowski 10, Szymański 7, Ciechociński 5 (1), Łuszczewski 3, Marciniak 2, Sikora 2.

Punkty dla Śląska: Kikowski 34 (6), Flieger 14, N. Kulon 9 (1), Ochońko 8 (1), Sulima 8, Gabiński 5 (1), M. Kulon 3, Diduszko 2, Bochenkiewicz, Prostak.

Stan rywalizacji: 3-0 dla Śląska. Awans: WKS Śląsk Wrocław.
jg

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości