- Wrocław jest dramatycznie źle zarządzanym miastem. Bardzo wiele spraw i kwestii związanych z ratuszem budzi najwyższe oburzenie. Standardy sięgnęły podłogi. Potrzebna jest zmiana - stwierdził w czwartek były prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. I krytykował Jacka Sutryka m.in. za "przedziwne kupno domu", aferę Collegium Humanum czy wspieranie publicznymi pieniędzmi "różnej maści polityków". - Cierpi estetyka miasta, panuje arogancja w sferze kultury, a Wrocław spada w rankingach jakości życia. Jest niedowład inwestycyjny, brak środków europejskich - wyliczał były prezydent.
- W 2018 roku w wyborach prezydenckich zwyciężył wskazany przeze mnie Jacek Sutryk. Jacek Sutryk powiedział ostatnio, że ludzie Dutkiewicza powinni odejść. Ma rację. Jest pierwszy na tej liście - powiedział były prezydent. I wyliczał całą serię powodów.
- Partnerskim miastem Wrocławia jest holenderskie miasto Breda, którego wyzwolicielem był polski bohater narodowy, generał Maczek. Burmistrz tego miasta przyjechał niedawno do Wrocławia, ponieważ jedna z wrocławskich szkół przyjęła imię generała. Dzieci przygotowywały się do tej uroczystości przez kilka miesięcy, a burmistrz Bredy pofatygował się z Holandii do Wrocławia. Jacek Sutryk nie spotkał się ani z burmistrzem Bredy, ani z dziećmi w szkole. Był wtedy we Wrocławiu, nie miał innych zajęć - opowiadał Rafał Dutkiewicz.
- Tych rzeczy i spraw, które sprawiają że się wstydzę i jestem oburzony jest o wiele więcej. To przedziwne kupno domu, to afera Collegium Humanum, to na przykład sto kilkadziesiąt synekur dla różnej maści polityków wspieranych finansami publicznymi przez spółki miejskie. Rocznie jest to równowartość jednego przedszkola. Jacek Sutryk przez pięć lat zabrał Wrocławi pięć budynków przedszkolnych poprzez tych stokilkadziesiąt synekur - grzmiał Dutkiewicz.
- Pierwszą decyzją Jacka Sutryka było zlikwidowanie spółki rewitalizacyjnej. W ten sposób wyrzucił za okno przeszłość miasta. Jego kolejną decyzją było zlikwidowanie funkcji architekta miasta. W ten sposób wyrzucił za okno przyszłość miasta - krytykował dalej były prezydent.
- Wrocław pozbawił się kompetencji miejskiego konserwatora zabytków. Czas oczekiwania na pozwolenie na budowę wynosi obecnie dwa i pół roku. To jest prawie trzy razy dłużej niż w 2018 roku. Cierpi estetyka miasta, panuje arogancja w sferze kultury, a Wrocław spada w rankingach jakości życia. Jest niedowład inwestycyjny, brak środków europejskic - wyliczał dalej. - Wrocław jest dramatycznie źle zarządzanym miastem. Bardzo wiele spraw i kwestii związanych z ratuszem budzi najwyższe oburzenie. Standardy sięgnęły podłogi. Potrzebna jest zmiana - oznajmił Rafał Dutkiewicz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze