Reklama

Dziś demonstracja: Nie będziemy tyrać po 12 godzin na śmieciówkach do końca życia

25/06/2013 00:00

8 godzin pracy, 8 godzin wypoczynku, 8 godzin snu - o to walczyli nasi dziadkowie i jak się okazuje walczyć znów musi nasze pokolenie - z takim przesłaniem mają zamiar demonstrować wrocławianie dziś od godziny 18 w centrum miasta. Możliwe utrudnienia w ruchu.

- Protest rozpocznie się we wtorek 25 czerwca o godz. 18. Spod Urzędu Wojewódzkiego, który jest przedstawicielstwem władz centralnych w województwie, przejdziemy obok Agencji Rozwoju Przemysłu, która wspiera łamiące prawa pracownicze Specjalne Strefy Ekonomiczne, na Rynek pod siedzibę rządzącej partii a następnie pod Ratusz, gdzie przypomnimy, że gminne kamienice sprzątają pracownicy zatrudniani na umowach śmieciowych i przeciążeni pracą, a kampanię w tej sprawie prowadzi Akcja Lokatorska i ZSP Wrocław - mówi Tomasz Gryszczuk, jeden z organizatorów akcji.


 

Reklama

 


Zdaniem demonstrantów, obecnie sytuacja wygląda tak:


 


- Rząd likwiduje de facto 8 godzinny dzień pracy wprowadzając 12 godzinny okres rozliczeniowy. Teraz pracodawca będzie mógł "kombinować" tak, żeby zmusić pracownika do pracy po 12 godzin bez odpowiedniego ekwiwalentu.


 


- Wiele, zwłaszcza młodych, osób pracuje na tzw. umowach śwmieciowych pozbawiona większości praw pracowniczych (prawa do płatnego urlopu, prawa do płatnego zwolnienia chorobowego, odpowiedniego okresu wypowiedzenia z pracy, ubezpieczenia emerytalnego, możliwości legalnego zrzeszania się w związki zawodowe, etc.).

Reklama

 


- Rząd planuje także, sztucznie obniżyć statystyki bezrobocia, wprowadzając rozwiązanie, które spowoduje wyrejestrowanie bezrobotnego, który nie zgodzi się już za pierwszym razem na oferowaną pracę (dotychczas dopiero za trzecim razem).


 


- Mamy dość powrotu do XIX-wiecznych stosunków pracy. Jesteśmy pierwszym pokoleniem, które nie będzie żyło lepiej niż nasi rodzice. Tymczasem rządzący mają zamiar przerzucić koszty kryzysu, który sami wywołali razem z bankami i wielkim kapitałem, na pracowników i bezrobotnych. Zmiany dotyczą większości, więc większość powinna w końcu wyrazić ostry sprzeciw. Narzekanie przed telewizorem, czy w gronie rodzinnym okazało się słabą strategią przetrwania - władze nie obawiające się protestu społecznego całkowicie przestają się z ludźmi liczyć. Czas więc wyjść na ulice! Czas powiedzieć dość! - grzmi Tomasz Gryszczuk.


jg

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości