Dwuletni chłopiec oddalił się od opiekunów, wbiegł w pole kukurydzy i zaginął. Zrozpaczeni rodzice, gdy nie udało im się samodzielnie odnaleźć dziecka, wezwali na miejsce służby ratunkowe.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 26 lipca, w rejonie Łagoszowa Małego pod Głogowem. Podczas spaceru dwuletni chłopiec oddalił się od opiekunów i wbiegł w pobliskie pole kukurydzy. Rodzice początkowo próbowali odnaleźć dziecko na własną rękę, przeszukując okoliczny teren. Gdy poszukiwania nie przyniosły efektu, powiadomili służby ratunkowe.
- Po otrzymaniu zgłoszenia głogowscy policjanci natychmiast rozpoczęli działania poszukiwawcze. Do akcji przystąpili również strażacy z Państwowej Straży Pożarnej oraz jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z okolicznych miejscowości. Funkcjonariusze sprawdzali rejon, w którym chłopiec był widziany po raz ostatni, w tym pole kukurydzy - przekazała podkom. Natalia Szymańska z Komendy Powiatowej Policji w Głogowie.
Na szczęście, niedługo po otrzymaniu zgłoszenia przez mundurowych, chłopiec został odnaleziony. Nie odniósł żadnych obrażeń.
Policja podkreśla, że kluczowe znaczenie miało szybkie zgłoszenie zaginięcia. - Niezwłoczne przekazanie informacji umożliwia szybkie rozpoczęcie poszukiwań, co może mieć kluczowe znaczenie dla ich skuteczności - dodała podkom. Natalia Szymańska.
Przy okazji funkcjonariusze apelują do rodziców i opiekunów o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza w okresie wakacyjnym. Otwarte przestrzenie, takie jak pola, łąki czy lasy, mogą stanowić zagrożenie dla najmłodszych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze