Fatalnie zakończyła się wieczorna kłótnia małżonków na wrocławskich Hubach. W sobotę po godz. 22 żona potrąciła samochodem własnego męża, a potem wiozła go na masce auta jeszcze przez kilkaset metrów. Mężczyzna w ciężkim stanie trafił do szpitala, a kobieta porzuciła pojazd i uciekła. Szuka jej policja.
Do całego zdarzenia doszło w sobotni wieczór, około godziny 22 na wrocławskich Hubach. Na skrzyżowaniu ulicy Glinianej z Łódzką kobieta potrąciła samochodem mężczyznę. Ten uwiesił się na masce pojazdu i tak przejechał jeszcze kilkaset metrów. Spadł dopiero, gdy auto gwałtownie zahamowało.
Małżonkowie wcześniej się pokłócili, następnie kobieta wybiegła z mieszkania, wsiadła do auta i próbowała odjechać. Mąż chciał ją zatrzymać i stanął na drodze. Wtedy doszło do potrącenia. Poszkodowany w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala przy Borowskiej.
Sprawczyni wypadku porzuciła samochód i uciekła z miejsca zdarzenia. Najprawdopodobniej była pod wpływem alkoholu. Policjanci znają jej tożsamość, poszukiwania trwają.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze