Reklama

Gehenna kierowców na Klecinie. Ruch wahadłowy na ulicy Wałbrzyskiej aż do grudnia

21/11/2013 00:00

Przez najbliższe dwa tygodnie kierowcy poruszający się w obrębie Kleciny muszą liczyć się ze staniem w długich korkach i zatorach. W czwartek drogowcy remontujący ulicę Przyjaźni zabrali się tam za wymianę nawierzchni na początkowym fragmencie ulicy Wałbrzyskiej. Wprowadzony ruch wahadłowy z tymczasową sygnalizacją świetlną ma obowiązywać aż do początku grudnia.

– Przewężenie ulicy Wałbrzyskiej zostaje wprowadzone w związku z remontem ul. Przyjaźni. Od czwartku 21 listopada ruch wahadłowy będzie obowiązywał na ulicy Wałbrzyskiej na odcinku około 20-30 metrów, od mostu w kierunku wylotowym. Ruchem będzie sterowała sygnalizacja świetlna – informuje Marek Szempliński ze spółki Wrocławskie Inwestycje, która nadzoruje remont ulicy Przyjaźni.


 


Już od rana w całym rejonie tworzyły się gigantyczne korki. Zmotoryzowani jadący w stronę centrum stali w kilometrowym zatorze na ulicy Wałbrzyskiej, który kończył się dopiero na rondzie u zbiegu tej ulicy z Karmelkową, Zabrodzką i Czekoladową. Niektórzy tkwili tam nawet pół godziny.

Reklama

 

 


Niemal pewne jest, że sytuacja będzie powtarzać się na ulicy Krzyckiej w godzinach popołudniowego szczytu komunikacyjnego. Wtedy kierowcy utkną w gigantycznym korku chcąc dojechać na Klecinę. Już teraz od dwóch miesięcy nie mają łatwego życia i codziennie w zatorze tracą wiele minut, ale z powodu ruchu wahadłowego w rejonie mostu Klecińskiego i pętli Klecina, korki na pewno jeszcze się wydłużą.


 


Drogowcy zapowiadają, że prace na fragmencie ulicy Wałbrzyskiej potrwają około dwa tygodnie. Są one związane z remontem pętli Klecina i fragmentem drogi prowadzącym do ulicy Przyjaźni.

Reklama

 


Przypomnijmy, remont ulicy Przyjaźni, po kilkukrotnym przekładaniu startu inwestycji, ruszył pod koniec wakacji. Zamknięto ulicę na odcinku od Krzyckiej do Braterskiej, zerwano też starą nawierzchnię.


 


Jednak już na początku października informowaliśmy, że roboty przy torowisku musiały zostać wstrzymane ze względu na rosnące zbyt blisko szyn drzewa. Część z nich trzeba wyciąć, bo inaczej nie da się przeprowadzić remontu torów tramwajowych. Do tego potrzebna jest jednak ekspertyza dendrologiczna. Tej wciąż jeszcze nie ma, więc nadal nie wiadomo, ile klonów pójdzie do wycinki.


jg

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości