Reklama

Grzechy wrocławskich kierowców. Czy kiedyś nauczą się kultury? [ZDJĘCIA, WIDEO]

05/07/2017 13:02

Zastawianie chodników, parkowanie zbyt blisko przejść dla pieszych, przystanków i skrzyżowań, postój na ścieżkach rowerowych, trawnikach i w zatokach autobusowych – wystarczyło przejść się po kilku ulicach centrum Wrocławia, by zobaczyć to wszystko.

- Wczoraj zaparkowałem auto przy ul. Kościuszki. Nieopodal ktoś zostawił swoje volvo w taki sposób, że na chodniku została ledwie luka, by przejść. Ręce opadają i gościa w żaden sposób nie tłumaczy jeleniogórska rejestracja. W Jeleniej Górze obowiązują te same przepisy, co we Wrocławiu. Ktoś przede mną nie wytrzymał i podniósł właścicielowi volvo wycieraczkę.To te słynne 150 cm, które tak często kierowcy maja w d... - napisał do nas czytelnik Rafał.


Za parkowanie na chodniku bez pozostawienia minimum 1,5 metra przestrzeni dla pieszych grozi mandatem wysokości 100 zł i doliczeniem jednego punktu karnego.

Reklama

Jeżeli auto stoi tak, że zmusza pieszych do wejścia na jezdnię, stwarzając utrudnienia w ruchu, zagrożenie zdrowia i życia, jest lawetowane. Takich przypadków w 2016 r. we Wrocławiu było 217, w w 2017 r. do tej pory – już 158.


Miejscami, gdzie kierowcy najczęściej utrudniają ruch pieszym, są ulice Szajnochy, Psie Budy, Zaolziańska, Weigla i Prosta.



Parkowanie gdzie i jak popadnie to niestety codzienność. Straż miejska w 2016 r. odnotowała 23 tys. wykroczeń przeciwko bezpieczeństwu w ruchu drogowym, a większość z nich to nieprawidłowe parkowanie. W ubiegłym roku strażnicy nałożyli 11,5 tys. blokad na koła źle zaparkowanych aut i lawetowała 2400 z nich.

Reklama

Waldemar Forysiak, rzecznik straży miejskiej, mówi, że przyczyn łamania przepisów prawidłowego parkowania we Wrocławiu jest kilka – wzrost liczby samochodów w mieście (obecnie mamy ich 410 tys.), ignorowanie zakazów czy też nieuwaga.


- Zazwyczaj jednak jest to działanie świadome i celowe. Znaki są dobrze widoczne. W większości przypadków kierowców przed parkowaniem mogą powstrzymać wyłącznie słupki. Wiem, o czym mówię: w straży miejskiej we Wrocławiu pracuję już 25 lat – podkreśla Waldemar Forysiak.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości