Iza ujęła mnie uśmiechem, tą swoją absolutną bezkompromisowością, brakiem obciachu w kontakcie i działaniu - wspominał dziś swoje pierwsze spotkanie z Izabelą Bodnar marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Wspólnie z wicepremierem Władysławem Kosiniak - Kamyszem pojawił się na konwencji wyborczej kandydatki na prezydenta Wrocławia. - Sprawdza się hasło, które często powtarzaliśmy w Trzeciej Drodze, gdy nas opluwano: najpierw cię ignorują, później się z ciebie śmieją, później z tobą walczą, a później wygrywasz - mówił Hołownia.
- Mogłaby robić w życiu tysiąc innych rzeczy. I sprawdziłaby się w nich świetnie. Potrafi bardzo wiele zrobić, zorganizować, załatwić, posklejać, przyciągnąć, zebrać ludzi do wspólnej pracy. Zdecydowała się pójść bardzo trudną drogą i często niewdzięczną. Drogą polityki, działania na rzecz dobra wspólnego w przestrzeni samorządowej. I tę odwagę podziwam - mówił marszałek Sejmu. - Nie musisz tego robić, Iza. A jednak to robisz. Robisz to, bo wierzysz w swoje miasto i wierzysz w to, że tu naprawdę może zacząć być nowa historia - zwracał się do swojej partyjnej koleżanki.
- Zmiana jest istotą demokracji. Po to jest demokracja, żeby zmieniać tych, którzy się nie sprawdzili. Żeby zmieniać czasem złe na dobre, czasem "takie o" na lepsze. Zmiana jest wpisana w nasze życie - podkreślał Szymon Hołownia. - Iza, a obserwuję to bardzo uważnie od wielu tygodni, jest przedmiotem absolutnie bezpłrzykładnej kampanii hejtu, nienawiści, pomówień, oskarżeń wszystkich tych, którzy sie tej zmiany strasznie boją - ocenił lider Trzedciej Drogi. - Dzisiaj trzeba sobie to powiedzieć głośno i otwarcie: w zmienie nie ma nic złego. Zmiana jest czymś asbolutnei naturalnym. To właśnie o taką wolność walczyło pokolenie tych wspaniałych działaczy Solidarności, którzy sprawili że Wrocław jest miastem naszej wolności. Oni właśnie o to się zmagali, żeby wrocławienie mogli wybrać tego, tę którą chcą, a nie tę czy tego, kogo się przywiezie w takim czy innym partyjnym układzie - podkreślił marszałek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze