Reklama

Informatyk też człowiek

24/10/2010 00:00

"Na bal przebierańców w firmie szef włożył maskę lwa, sekretarka przebrała się za księżniczkę, a informatyk przyszedł w masce domyślnej klasy C 255.255.255.0"- o co chodzi? To jeden z tych żartów, które zrozumieć może tylko informatyk... Dziś spróbujemy udowodnić, że pracownik branży IT to też człowiek.

Koszula w kratę, zmięty kolorowy sweterek i okulary w grubych oprawkach- tak według stereotypu wygląda informatyk. Pogrążony jest w wirtualnym świecie, myślący w systemie zero-jedynkowym, często nieobecny i zbyt poważny.


 


 

 


Jak w rzeczywistości wygląda branża IT i jacy są informatycy opowiadają nam studenci i pracownicy tej specjalności. - Zapewniam, że śmiejemy się z tego, co wszyscy. Szczególnie z historii, które przynosi codzienna praca – mówi Bożena Skibicka, przewodnicząca Rady Nadzorczej MIS SA, firmy specjalizującej się w tworzeniu rozwiązań wspierających zarządzanie wiedzą i informacją.

Reklama

 


Kiedy MIS rozpoczął działalność, uruchomił serwis, za pomocą którego komunikuje się z użytkownikami wdrożonych przez firmę aplikacji. Klienci dzwonią lub mailują, gdy mają najmniejsze nawet wątpliwości czy problemy. – Pamiętam, jak w latach 90. zadzwoniła do nas pani z urzędu, w którym zainstalowaliśmy nasz system – opowiada Bożena Skibicka. – Miała problem z komputerem, którego z początku nikt w serwisie nie mógł zrozumieć. Otóż powiedziała, że nie może wysunąć z komputera podstawki na kawę.


 

Reklama

Cyryl, który od kilku lat pracuje w branży IT śmieje się, że w dużych firmach informatyków umieszcza się na innym piętrze, żeby klient nie miał z nimi kontaktu. - Jako branża wypracowaliśmy sobie poczucie swobody- możemy chodzić nawet w klapkach, zazwyczaj nie ma dla nas dress code- tłumaczy. Mimo wszystko informatycy przeważnie wyglądają bardzo stylowo i na czasie. Dzięki dużej ilości czasu spędzanego przy komputerze i w internecie, wiedzą co jest modne.


 


Wydawać by się mogło, że ludzie z tej branży kompletnie stracili poczucie humoru albo że ich żarty są zwyczajnie kiepskie (bo niezrozumiałe dla reszty ludzkości). Jak się okazuje, to bardzo mylne założenie. Słynący z zapalczywego usposobienia pracownik MIS-a został wyprowadzony z równowagi jednym z „koleżeńskich” żartów. – Pomysł był prosty – relacjonuje autor dowcipu. – Na komputerze naszej ofiary wyrzuciliśmy ikonki z ekranu Windowsa i wstawiliśmy tapetę, która była Print Screenem jego ekranu. Czyli ikonki były tylko zdjęciem i klikanie na nie nic nie dawało – wyjaśnia. Ofiara "bawiła" się przez 15 minut, a cały zespół obserwował, jak coraz bardziej wściekły bohater żartu próbuje uruchomić cokolwiek.

Reklama

 


Informatycy są ludźmi, jak wszyscy inni. Skąd więc wziął się stereotyp przygarbionego, zapatrzonego w ekran chłopca w wygniecionym sweterku?


- To jest bardzo zmaskulinizowany dział nauki (kobiet jest bardzo mało) i informatyk praktycznie całe liceum i studia jest w towarzystwie innych mężczyzn, przez co czasem może nie umieć wejść w towarzystwo. Jest to dziedzina nauki, która nieustannie się rozwija, wiec trzeba poświęcić bardzo dużo czasu by być na bieżąco. Efektem tego może być brak życia towarzyskiego. Jest to także dziedzina, która wymaga maksymalnego skupienia i wyłączenia, co powoduje, że informatycy sprawiają wrażenie, że żyją we własnym świecie- tłumaczy Małgorzata Pałys, studentka V roku psychologii na SWPS, prywatnie dziewczyna informatyka.

Reklama

 


Wojtek, Michał i Maciek są zaprzeczeniem stereotypu informatyka- dobrze wyglądający, towarzyscy, sympatyczni. Mimo to Maćka szef kiedyś nazwał cyfronem, Michał mówi, że "morfuje", a Wojtek, kiedy żona poprosiła go, żeby kupił balony, on po wizycie w kilku sklepach oddzwonił i powiedział, że w jednym nie było, a w drugim był wyjątek krytyczny.


 


Dla wielu ludzi informatycy to specyficzna grupa, z którą trudno się porozumieć, a jeszcze trudniej dogadać. Jednak zwróćmy uwagę na to, że każdy z nas należy do jakieś grupy- czy to uczniowskiej, studenckiej czy zawodowej. A każda z tych grup ma swój odrębny świat i język. Dlatego, nawet jeśli nie zrozumiemy żartu, który opowie nam informatyk, bądźmy dla niego tolerancyjni. Nas też ktoś może kiedyś nie zrozumieć...


Agnieszka Nesterowicz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości