W nocy z niedzieli na poniedziałek ewakuowano wrocławskie lotnisko. Powodem alarmu były dwie torby pozostawione bez opieki na terenie portu lotniczego. Okazało się, że bagaże należały do dwóch obcokrajowców i nie było w nich żadnych niebezpiecznych materiałów.
70 osób ewakuowano z wrocławskiego lotniska po tym, jak dyżurni pirotechnicy otrzymali informację, że w budynku znajdują się dwie podejrzane torby. – Teren zabezpieczono, a do akcji wkroczyli pirotechnicy SG, którzy przeprowadzili rozpoznanie i prześwietlili torby. Zrealizowane czynności pirotechniczne pozwoliły uznać bagaże za bezpieczne – relacjonuje kpt. Rafał Potocki z Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.
Strażnikom udało się już ustalić, że bagaż należał do 40-letniego obywatela Japonii oraz 38-letniego Irlandczyka. Obaj mężczyźni zostali ukarani mandatami w wysokości 500 zł.
Straż graniczna od zawsze apeluje do pasażerów lotniska o niepozostawianie bez opieki bagaży, a także zwrócenie baczniejszej uwagi na tych, którzy przyczyniają się do tego typu utrudnień.
– Każdorazowe pozostawienie bagażu bez opieki skutkuje uruchomieniem szeregu procedur bezpieczeństwa oraz utrudnia prawidłowe funkcjonowanie portu lotniczego. Za pozostawienie bagażu bez opieki grozi mandat w wysokości 500 zł, natomiast zarządzający lotniskiem może dochodzić od osoby odszkodowania związanego z kosztami przeprowadzonej akcji i związanymi z tym utrudnieniami na lotnisku – tłumaczy rzecznik SG.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze