Poseł Michał Jaros kandydatem na prezydenta Wrocławia? Podczas trwającego dziś w Warszawie posiedzenia władz krajowych Platformy Obywatelskiej ma zapaść ostateczna decyzja w tej sprawie. Działacze skupieni wokół Grzegorza Schetyny wciąż liczą na poparcie (już tylko nieformalne) Jacka Sutryka. Ale - jak mówią nam wrocławscy politycy PO - prawdopodobieństwo takiej decyzji zmalało niemal do zera. - W tych wyborach wspierać będziemy tych kandydatów, którzy mają elementarną wiarygodność - zaczął piątkowe spotkanie prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
- Z pewnością Jacek Sutryk nie zrezygnuje z kandydowania. A z drugej strony, to pomarańczowe świato jakie ma dzisiaj Michał Jaros zamieni się w zielone i mam nadzieję, że wystartuje - mówił przed posiedzeniem władz PO poseł Bogdan Zdrojewski, były prezydent Wrocławia i zwolennik startu w wyborach Michała Jarosa. - Jeżeli chodzi o Koalicję Obywatelską, będziemy mieli prawdopodobnie swojego kandydata, na to liczę. Natomiast nie może Koalicja, i słusznie, zabronić Jackowi Sutrykowi startu w tych wyborach. Liczę na to, że będzie to pojedynek nie tylko konfrontacyjny, ale szansa na wymianę z prawdziwego zdarzenia myśli, pomysłów, projektów o samym Wrocławiu. Wrocław na taką debatę zasługuje - podkreślił Zdrojewski.
Wrocławscy działacze niemal jednogłośnie chcą, by o prezydenturę z ramienia ich partii walczył właśnie dolnośląski szef Platformy Obywatelskiej, poseł Michał Jaros. - Demokratycznie po prostu chcemy, żeby to on został naszym kandydatem. Żyjemy tu na co dzień i czujemy nastroje. Są osoby w partii, które mają odmienne zdanie, ale na Dolnym Śląsku to mniejszość. Szanujemy to zdanie, ale prosimy o uszanowanie woli większości - pisał przed kilkoma dniami wrocławski polityk PO Tomasz Owczarek. Z kolei Grzegorz Schetyna i prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej namawiaja Donalda Tuska na poparcie Jacka Sutryka.
Na oficjalne poparcie Sutryka jest już za późno. Miejska Komisja Wyborcza formalnie zarejestrowała już kandydaturę prezydenta. Sutryk jest kandydatem komitetu Jacek Sutryk Lewica i Samorządowcy - i to ta nazwa pojawi się przy jego nazwisku na kartach do głosowania. Teoretycznie, przy rejestracji swojej kandydatury Sutryk mógł poprosić o dopisanie informacji o jeszcze jednej popierającej go organizacji, np. Platformie Obywatelskiej. Wówczas taka informacja pojawiłaby się na obwieszczeniach wyborczych, ale i tak nie byłoby jej na kartach do głosowania. Sutryk jednak poparcia Platformy nie zgłosił, bo wciąż go nie ma. I zgłosić już nie może. - Po rejestracji kandydata takie dopiski nie są już możliwe - usłyszeliśmy w Państwowej Komisji Wyborczej.
Platforma Obywatelska ma więc teraz dwa wyjścia.
Pierwsze - to zgłoszenie własnego kandydata na prezydenta Wrocławia, na przykład Michała Jarosa, albo też kogoś zupełnie innego. Czas jest na to do godziny 16 w czwartek, 14 marca.
Drugie wyjście, to poddanie się - mocno kompromitujące dla rządzącej partii, której Wrocław był przecież dotąd jednym z głównych bastionów. Niezależnie od tego czy PO nie wystawi kandydata w ogóle, czy też jej zarząd poprze teraz Jacka Sutryka, szyld Koalicji Obywatelskiej nie pojawi się na kartach wyborczych w głosowaniu na prezydenta Wrocławia. Na takiej sytuacji może z kolei skorzystać przede wszystkim Trzecia Droga. - Wątpię, by nasi wyborcy sami z siebie poparli Jacka Sutryka, zwłaszcza w kontekście afer i kontorwersji z ostatnich dni i lat. Nie widząc na kartach do głosowania Koalicji Obywatelskiej mogą wybrać Trzecią Drogę. Zwłaszcza, że jej kandydatką jest Izabela Bodnar. Wyborcy mogą skojarzyć ją z naszym minstrem sprawiedliwości Adamem Bodnarem. Oddamy wybory walkowerem - mówi nam jeden z wrocławskich posłów Koalicji Obywatelskiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze