Reklama

Jechał tirem pod prąd. Miał pretensje, że go zatrzymano

03/12/2018 22:55

Chwile grozy na jednej z dróg wojewódzkich pod Wrocławiem. W pobliżu Długołęki kierowca tira chciał urozmaicić sobie podróż i pędził... pod prąd! Na szczęście został zatrzymany przez policjantów zanim zrobił komuś krzywdę, a po interwencji mundurowych miał pretensje o - jego zdaniem - nieuzasadnione zatrzymanie. Twierdził bowiem, że przecież nic się nie stało, bo nikt nie zginął.

Do mrożących krew w żyłach doszło w porze nocnej. Widoczność była mocno ograniczona, ale w żaden sposób nie usprawiedliwia to kierowcy, bowiem przeciwległe pasy ruchu dzielą bariery energochłonne. Prowadzący samochód ciężarowy wymuszał na innych uczestnikach ruchu osobliwe pierwszeństwo i chyba tylko cudem nic nikomu się nie stało.


Pojazd zatrzymali dopiero policjanci. - Podczas przeprowadzania kontroli drogowej 48-letni kierowca tira był oburzony całą sytuacją. Oświadczył funkcjonariuszom, że według niego przecież nic się w sumie nie stało, bo nikogo nie zabił. Miał również pretensje o to, że funkcjonariusze go zatrzymali niepotrzebnie i przeszkadzają mu w pracy, obarczając kosztami postoju - informuje sierż. Monika Perec z wrocławskiej policji.

Reklama

Mężczyzna stracił już prawo jazdy, a teraz grozi mu wysoka grzywna i zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości