Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu przymierza się do wypuszczenia nad miasto dronów. Bezzałogowe statki latające mają pomóc w rozwiązaniu wielu problemów. - Kontrola czystości wód, szczelności wałów powodziowych, poszukiwanie zaginionych osób czy monitoring zagrożeń to tylko niektóre tematy, nad którymi będą pracowali naukowcy - wyliczają przedstawiciele uczelni.
Wrocławski Uniwersytet Przyrodniczy właśnie podpisał listy intencyjne z producentem bezzałogowych statków latających (BSL), a także firmą wykonującą ortofotomapy i przestrzenne modele terenu, w sprawie wspólnych prac nad projektem wykorzystania dronów do badań przyrodniczo-środowiskowych i zapewnienia bezpieczeństwa w regionie.
Jak tłumaczą przedstawiciele uczelni, to kontynuacja listu intencyjnego z deklaracją współpracy pomiędzy Wyższą Szkołą Oficerską Wojsk Lądowych i Uniwersytetem Przyrodniczym, podpisanego w kwietniu.
- Technologia BSL jest stosowana przede wszystkim w dziedzinie wojskowości. Wykorzystanie jej w dziedzinach cywilnych, naukowych, służących poprawie jakości i komfortu życia oraz bezpieczeństwa jest logicznym krokiem rozwoju tej techniki - wyjaśnia Maciej Zarański, koordynator projektu.
Powołany został międzyuczelniany zespół do realizacji projektu KOS – Kontrola Ochrona Środowisko, który polega na opracowaniu wdrożenia systemu bezzałogowych statków latających w celu monitoringu i prognozowania zagrożeń oraz zapewnienia bezpieczeństwa regionalnego.
- Zaangażowanie w projekt KOS dwóch wrocławskich uczelni o profilach przyrodniczym i cywilno-wojskowym oraz dwóch podkarpackich firm z Doliny Lotniczej, zajmujących się produkcją BSL i zbieraniem oraz analizą danych to optymalnie dobrana drużyna. Połączenie biznesu z nauką w innowacyjnym wykorzystaniu technologii BSL daje zupełnie nową perspektywę, dosłownie - dodaje Maciej Zarański.
Na Uniwersytecie Przyrodniczym tłumaczą, że dzięki projektowi problemy związane z hydrologią, rolnictwem, hodowlą zwierząt, zarządzaniem przestrzenią czy bezpieczeństwem lokalnym będą rozwiązywane przy pomocy nowoczesnego narzędzia.
- Kontrola czystości wód, szczelności wałów powodziowych, poszukiwanie zaginionych osób czy monitoring zagrożeń to tylko niektóre tematy, nad którymi będą pracowali naukowcy. Równolegle zawiązana zostanie grupa studentów ze wszystkich uczelni Wrocławia, skupionych wokół Klubu Innowatora, który również zainicjował i prowadzi Maciej Zarański - wyjaśnia Małgorzata Wanke-Jakubowska, rzecznik prasowy Uniwersytetu Przyrodniczego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze