Reklama

Kandydatka na prezydenta Wrocławia: Rafał Dutkiewicz nie wyremontuje wam domu. On go zburzy!

04/11/2014 00:00

Ubiegająca się o fotel prezydenta Wrocławia Mirosława Stachowiak-Różecka zapowiada, że zajmie się kompleksową rewitalizacją wrocławskich kamienic. - Remontowane będą całe kamienice, od piwnicy aż po dach – a nie tylko elewacja. W modernizowanych kamienicach mieszkania dostaną własne toalety i centralne ogrzewanie. Oprócz budynków odnowię też podwórka, wraz z zielenią - podkreśla kandydatka PiS.

Jak wylicza kandydatka Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Wrocławia, w naszym mieście mamy około 1500 miejskich kamienic, a ich średni wiek to prawie 100 lat.


 


- Ich stan jest często tragiczny – brak elewacji, tynki dawno odpadły, a balkony zdemontowano, bo groziły katastrofą. W około 600 kamienicach w mieszkaniach ludzie nie mają własnej toalety, za potrzebą muszą biegać na korytarz! Już w 1908 roku weszło prawo zabraniające budowania wspólnych ubikacji, ze względów cywilizacyjnych, ale przede wszystkim higienicznych. Ponad sto lat później, w Europejskiej Stolicy Kultury, wciąż aktualne jest hasło: toaleta dla każdego - podkreśla Mirosława Stachowiak-Różecka.

Reklama

 


Radna tłumaczy, że tymczasem władze miasta udają, że problemu nie ma i realizują politykę „jak najmniej łożyć”. Wylicza, że w zeszłym roku wydano na rewitalizację podwórek 3 mln zł, a na remonty kamienic zaledwie 6 mln zł. Wystarczyło to na 5 budynków.


 


- W tym tempie remont wszystkich kamienic zajmie nam… 300 lat. Trzeba więc wyraźnie powiedzieć lokatorom kamienic, którzy płacą czynsz w nadziei na jakiekolwiek naprawy: Rafał Dutkiewicz nie wyremontuje wam domu. On go zburzy! Rozbiórki już się zaczynają – w tym roku planuje się zniszczyć budynki przy ul. Pułaskiego i Jedności Narodowej, w kolejnych latach zagrożone są następne. Aż 1/4 miejskich kamienic nadaje się do generalnego remontu, jeśli nadal nie będzie na to pieniędzy – budynki po prostu się rozsypią - wyjaśnia Stachowiak-Różecka.

Reklama

 

 


Kandydatka podkreśla, że wrocławskie remonty to tylko malowanie elewacji, taka współczesna wioska potiomkinowska, żeby przechodnie myśleli „jak tu pięknie”. A za fasadą – stare problemy, piece węglowe i wychodek na półpiętrze.


 


- To trzeba i można zmienić! Co więcej, są na to pieniądze unijne, wystarczy się tylko po nie schylić. Na rewitalizację polskich miast przeznaczono ogromną kwotę 25 mld zł w ramach Narodowego Programu Rewitalizacji Miast. Inne miasta o tym wiedzą i korzystają: Bytom, Katowice, a przede wszystkim Łódź, która już przygotowała i rozpoczyna realizację projektu na 1 mld zł. A Wrocław? Wieloletni Plan Inwestycyjny na rewitalizację kamienic nie zakłada ani jednej złotówki z Unii Europejskiej - tłumaczy Mirosława Stachowiak-Różecka.

Reklama

 


Radna zapowiada, że jako nowa prezydent Wrocławia natychmiast przystąpi do Narodowego Programu Rewitalizacji Miast i wstrzyma rozbiórkę starych kamienic.


 


- Rafał Dutkiewicz proponował krytykującym przeprowadzkę do Łodzi, a ja chcę przywrócić piękno tutaj, we Wrocławiu. Zmienimy też filozofię – remontowane będą całe kamienice, od piwnicy aż po dach – a nie tylko elewacja. W modernizowanych kamienicach mieszkania dostaną własne toalety i centralne ogrzewanie. Oprócz budynków odnowię też podwórka, wraz z zielenią - zapewnia Stachowiak-Różecka.

Reklama

 


Ile to wszystko kosztuje?


 


Jak wylicza kandydatka na prezydenta, można przyjąć, że rewitalizacja jednej kamienicy to około 3 mln zł, a odnowienie podwórka – niecały 1 mln zł.


 


- Widać więc, że z Narodowego Programu Rewitalizacji Miast możemy wyremontować ogromną większość naszych kamienic. To naprawdę realne! Zlikwiduję także miejską spółkę „Wrocławskie Mieszkania” – jest niepotrzebna, bo ma takie same zadania jak Zarząd Zasobu Komunalnego. Nie ma powodu utrzymywać obu instytucji - podkreśla Stachowiak-Różecka.

Reklama

 


Dodaje, że odnowione kamienice to nie tylko zadowolenie lokatorów, ale również szansa na przywrócenie lokalnego życia.


 


- Przecież nikt nie otworzy knajpki na szaro-burej ulicy z rozpadającymi się budynkami i wilgotnymi, śmierdzącymi bramami. Tam człowiek czuje się źle, nie chce nawet na chwilę przystanąć, tylko ucieka jak najszybciej i jak najdalej. Wiele kwartałów Wrocławia to obecnie malownicza ruina, nasze miasto udawało już w filmach slumsy, getto i świat po apokalipsie, a teraz udaje Berlin po wojnie. Liczne budynki noszą ślady kul – a przecież od zakończenia wojny minęło prawie 70 lat! Czy właśnie to chcemy pokazywać w filmach, czy to jest dumą Wrocławia? Zdecydowanie nie! - zapewnia kandydatka na prezydenta miasta,

Reklama

 


Mirosława Stachowiak-Różecka przekonuje, że doprowadzi do tego, że za 4 lata będziemy się chwalić tym, co Berlin, Paryż czy Sztokholm – pięknymi kamienicami, urokliwymi uliczkami i klimatycznymi knajpkami.


 


- Trzeba jednak na poważnie zająć się prawdziwymi problemami kamienic i ich mieszkańców. Oni też mają prawo żyć w XXI wieku - podsumowuje radna.
Tomek Matejuk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości