Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia właśnie pochwaliło się własną koncepcją zagospodarowania terenu, na którym stoi dworzec autobusowy. - Zamiast gigantycznej i płaskiej galerii handlowej z trzema wejściami, podzielmy działkę po PKS-ie przestrzeniami publicznymi, na której inwestorzy zbudują tak potrzebne w mieście biurowce ze sklepami w parterach – przekonują miejscy aktywiści.
Członkowie Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia, którzy od dawna sprzeciwiają się budowie ogromnej galerii handlowej przy ul. Suchej, właśnie zaprezentowali swój własny pomysł na to, jak zagospodarować działkę, na której stoi dworzec PKS.
- Nasz pomysł to podział terenu na kwartały ciągami pieszymi, tworzącymi w ten sposób osie widokowe na Dyrekcję Kolei przy ul. Joannitów, kościół św. Henryka przy ul. Glinianej i Dworzec Kolejowy. Kwartały te powinny odpowiadać swoją skalą typowym dla Wrocławia obszarom tego rodzaju i wskazywać, gdzie można stawiać budynki o konkretnej funkcji i wysokości - wyjaśnia Marek Nowak, sekretarz zarządu TUMW.
Na wizualizacjach przygotowanych przez Arkadiusza Zakrzewskiego widać budynki nawiązujące wysokością do Arkad Wrocławskich, czyli o wysokości prawie 55 metrów. Ale jak zastrzegają członkowie TUMW , równie dobrze można zdecydować się na obiekty 20-30 metrowe.
- Należy czerpać z dobrych wzorców miast Europy Zachodniej, rozszerzając i uporządkowując przestrzenie publiczne od ulicy Suchej i Borowskiej. Powinny być one przyjazne: z zielenią i małą architekturą o wielkomiejskiej skali, towarzysząc węzłowi komunikacyjnemu – podkreśla Arkadiusz Zakrzewski.
>Zobacz, jak może wyglądać teren dworca PKS wedle pomysłu TUMW
TUMW przekonuje, że nie można pozwolić na to, żeby nowa zabudowa terenu obecnego dworca zdominowała otoczenie.
- Taki zaś może być efekt wcielenia w życie koncepcji miejskich urbanistów zgodnej w 100 procentach z oczekiwaniami inwestora: wielki moloch, bez atrakcyjnej przestrzeni publicznej, bagatelizujący i umniejszający rangę zabytków w sąsiedztwie: Dworca Głównego, budynku Dyrekcji Kolei, kościoła – przekonuje Marek Nowak.
Zdaniem miejskich aktywistów, trzeba zrobić wszystko, by inwestor stworzył obiekty wpisujące się w kontekst zabudowy śródmiejskiej, stanowiące jej pozytywne uzupełnienie a nie zaburzenie czy zaprzeczenie.
- Nie chcemy kolejnej galerii handlowej z dworcem w podziemiach bez dostępu światła naturalnego, bo ludzie to nie krety. Nie może być dyktatu pieniądza – uczmy się na błędach innych i nie powielajmy rozwiązań z Poznania, Katowic ani Krakowa – dodaje Marek Nowak.
Przypomnijmy, w zeszłym roku spółka skarbu państwa Polbus-PKS sprzedała teren przy ul. Suchej. Nowy właściciel gruntu - spółka Wood, należąca do koncernu Unibail-Rodamco, chce postawić tam galerię handlową.
W tym celu konieczna była zmiana miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. W sierpniu urzędnicy opublikowali projekt planu, dopuszczający budowę centrum handlowego w rejonie ul. Suchej i Dyrekcyjnej.
Wkrótce potem Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia, które od dawna sprzeciwia się budowie galerii handlowej w tym miejscu, wystąpiło do prezydenta Rafała Dutkiewicza o wprowadzenie zmian w koncepcji.
Jego członkowie domagali się, by zamiast jednego, gigantycznego obiektu doprowadzić do wybudowania kilku mniejszych budynków i w ten sposób zmniejszenia intensywności zabudowy wraz ze stworzeniem siatki ulic handlowych z usługami w parterach. Postulowali też parę innych zmian w projekcie planu zagospodarowania.
W połowie listopada TUMW dostał odpowiedź od urzędników. Złożone uwagi nie zostały uwzględnione.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze