Zaczyna się wykup ziem na pierwszym odcinku przyszłej linii Kolei Dużych Prędkości Warszawa - Wrocław. Na razie państwo przejmuje tereny między Warszawą a Łodzią, odcinek do Wrocławia jest drugi w kolejce. Już wiadomo jednak, że nie obejdzie się bez wyburzania domów pod Wrocławiem i likwidacji ogródków działkowych w samym mieście. I to już niebawem, bo w 2035 roku po nowych torach ma już przejechać pierwszy pociąg.
Kolej Dużych Prędkości pojedzie po całkowicie nowym torowisku. Pociągi mają tędy pędzić z prędkością 320 km/h, nie mogą natknąć się po drodze na lokalne czy regionalne składy. Na Dolnym Śląsku linia poprowadzi przez powiaty oleśnicki, oławski i wrocławski. No i przez sam Wrocław, bo pociągi mają dojechać do Dworca Głównego. Właściciele nieruchomości, przez które poprowadzą nowe tory na razie mogą dobrowolnie zgłaszać swoje oferty sprzedaży terenów i budynków państwu. To, oprócz samej zapłaty, proponuje m.in. pomoc przy przeprowadzce, rekompensatę z tytułu utraty zdolności kredytowej, kursy zawodowe i szkolenia oraz rentę dla tych, którzy będą musieli zakończyć działalność rolniczą. Ci którzy działek nie sprzedadzą dobrowolnie, zostaną wywłaszczeni. - Spółka realizuje program dobrowolnych nabyć w pierwszej kolejności dla odcinka Warszawa-Łódź. Planujemy jego uruchomienie dla odcinka Łódź-Wrocław, ale termin zależy od uzyskania właściwych decyzji środowiskowych - deklaruje spółka Centralny Port Komunikacyjny, która odpowiada za tę inwestycję. Czasu jest niewiele. Szybkie pociągi z Warszawy do Łodzi mają dojechać w 2032 roku, do Wrocławia - trzy lata później.
Działkowcy z ROD Orlik przy ulicy Głubczyckiej we Wrocławiu już wiedzą, że szybki pociąg pojedzie zaraz za płotem ich ogródków. Część działek będą musieli oddać, bo leżą w obszarze bezpieczeństwa. - Byli tu dwa lata temu, mierzyli, sprawdzali mapy. Zapowiadali, że chodzi o jeden rząd ogródków, ten przy ogrodzeniu od strony torów - pokazują nam na miejscu działkowcy. Dla części z nich znajdzie się miejsce na nowe ogródki w głębi Orlika. Ale dla wszystkich go nie wystarczy.
- Trzymamy rękę na pulsie. Ale oficjalnie nadal nie wiemy, ile ogrodów będziemy musieli oddać - mówi prezes ROD Orlik Łukasz Miszczuk. Z ostrożnych szacunków wynika, że będzie ich ze 20, może 30. - Czekamy na dokładne mapy. No i na daty, bo ich też nie znamy - podkreśla prezes. Na najbliższe miesiące Centralny Port Komunikacyjny zapowiedział przeprowadzanie na trasie szybkiej kolei we Wrocławiu odwiertów. Na razie nie będzie się to wiązało z rozbiórkami. - To ostatnie pismo, jakie od nich dostaliśmy - dodaje Łukasz Miszczuk.
We Wrocławiu budowa linii Kolei Dużych Prędkości oznacza zmniejszenie ROD Promyk, ROD Kościuszki i ROD Orlik.
Orlik nie jest jedynym rodzinnym ogrodem we Wrocławiu, który straci część działek. Podobny los czeka pobliskie ROD Kościuszki między Bytomską a Hajducką j i ROD Promyk z Brochowskiej. Pozostałe tereny we Wrocławiu, na których planowana jest budowa torów Kolei Dużej Prędkości, to głównie nieużytki albo ziemie kolejowe, na których stoją opuszczone rudery. Pociąg przejedzie tuż przy płocie Selgrosa i Leroy Merlin przy Krakowskiej, ale same budynki ocaleją.
Planowany przebieg linii Kolei Dużych Prędkości obok Selgrosa i Leroy Merin przy Krakowskiej
Na ruch CPK ciągle czekają w podwrocławskich Radwanicach. Tam projekty już parę razy się zmieniały i mają zmienić się znowu. Jedna z koncepcji mówiła, że linia przejedzie tuż obok wielu domów i przez teren zbudowanego niedawno inkubatora przedsiębiorczości i działającej w nim sali weselnej. - Pierwsze plany rzeczywiście zakładały, że pociąg przejedzie przez środek naszego budynku. Od razu mówiliśmy, że będziemy oczekiwać 20 mln zł odszkodowania. Działka, nowy budynek, sprzęt. Wszystko to kosztuje - mówi Marek Karaś, szef inkubatora. - Na szczęście już dwa lata temu planowana trasa się zmieniła i ogłoszono, że pociąg przejedzie wprawdzie tuż obok naszego budynku, ale on sam nie ucierpi. Teraz wiemy o nowej wersji. Ma być jeszcze dalej - cieszy się Karaś.
Z ulgą odetchnął właściciel zbudowanego niedawno inkubatora przedsiębiorczości w Radwanicach. Pierwsze plany zakładały, że pociąg przejdzie przez sam jego środek. Dziś nie są już aktualne.
- Faktycznie, w okolicach Radwanic i Siechnic będą jeszcze korekty. Jesteśmy w trakcie ostatnich uzgodnień, niedługo ogłosimy szczegóły - słyszymy w CPK. Na czym mają polegać zmiany? Dzięki porozumieniu z PKP PLK nowa linia powstanie bliżej obecnych torów z Wrocławia do Oławy, a dalej od zabudowań. Teraz trzeba przeprojektować spory kawałek trasy, bo pociąg między Radwanicami a Siechnicami ma mocno zakręcić. Promień tego skrętu jest bardzo istotny, by wagony nie wykoleiły się, gdy będą tędy jechać z zawrotną prędkością. - Zmiana była też w Wojnowicach pod Czernicą. Tutaj udało nam się odsunąć linię od osiedla - mówią w CPK.
W Radwanicach szybki pociąg musi się zmieścić w wąskim pasie między budynkami a istniejącymi torami na linii Wrocław - Opole.
W samej Czernicy radości już nie ma. Tu hasło Kolej Dużych Prędkości wywołuje nerwowe reakcje. Na ulicy Reja ciągle wisi jeszcze baner, przygotowany przez mieszkańców sprzeciwiających się inwestycji. Straszą, że Kolej Dużych Prędkości to zatrzymanie rozwoju gminy, przecięcie jej na pół, zniszczenie lasu i ciągły hałas niosący się przez całą okolicę. Z oficjalnych map CPK wynika, że w Czernicy szybki pociąg przejedzie przez sam środek czterech domów przy Reja i Wrocławskiej. Trzeba je będzie wyburzyć. Mieszkańcy kilkunastu budynków stojących parę metrów dalej pociągi mknące 320 km/h będą mieli zaraz za płotami. - W Czernicy zmian trasy już nie planujemy - słyszymy w CPK.
Na ulicy Reja w Czernicy wciąż jeszcze wisi baner przygotowany przez mieszkańców. Straszą, że Kolej Dużych Prędkości to zatrzymanie rozwoju gminy, przecięcie jej na pół, zniszczenie lasu i ciągły hałas niosący się przez całą gminę.
Pociąg przejedzie wzdłuż ulicy Reja w Czernicy. Z map CPK wynika, że dwa stojące po jednej ze stron drogi domy nie ocaleją.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.