Koleje Dolnośląskie otrzymały ponad 330 mln zł z Centrum Unijnych Projektów Transportowych. Dzięki tej dotacji spółka planuje zakup m.in. piętrowych pociągów i składów spalinowych na linie niezelektryfikowane. To do tej pory najwyższa dotacja w historii spółki.
Dzięki środkom unijnym Koleje Dolnośląskie odblokowały ogromny kapitał, który pozwoli na taborowe inwestycje. – Przygotowujemy przetarg na zakup kolejnych dziesięciu pociągów elektrycznych i sondujemy rynek pod kątem możliwości zakupu pojazdów piętrowych – mówi Damian Stawikowski, prezes Kolei Dolnośląskich i dodaje: – Chcemy ogłosić przetarg na zakup dziesięciu pojazdów z opcją na kolejne dziesięć.
Pojazdy mają jeździć na najbardziej obleganych trasach, na których długość peronów nie pozwala na łączenie dwóch składów kolejowych. Pojazdy piętrowe gwarantują większą liczbę miejsc siedzących. – Planujemy też przetarg na pojazdy spalinowe, do obsługi linii niezelektryfikowanych. W tym momencie pozyskanie takich pojazdów przy wsparciu środków unijnych jest niemożliwe, ale my ogłosimy postępowania na zakup takich pociągów bez względu na to – mówi Wojciech Zdanowski, wiceprezes Kolei Dolnośląskich.
Pojazdy spalinowe z kolei mają obsługiwać linie niezelektryfikowane (m.in. Legnica – Kamieniec Ząbkowicki). Ich większa liczba pozwoli m.in. na zwiększenie liczby par połączeń – oczywiście zależnej również od przepustowości na szlakach.
Jak podają dalej Koleje Dolnośląskie, teraz 333,7 mln zł z unijnej kasy ma sprawić, że liczba pociągów należących do dolnośląskiego przewoźnika przekroczy 100. -Przyznana dotacja Kolejom Dolnośląskim jest rekordową w historii marszałkowskiej spółki - czytamy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze