Złodzieje, działający metodą na tzw. ,,parawan”, podają się za pracowników gazowni, wodociągów, spółdzielni mieszkaniowych lub listonoszy. Mimo zagrożenia epidemicznego, ciągle są wpuszczani do mieszkań. Sprawcy wykorzystują ich nieuwagę, kradną pozostawione bez nadzoru pieniądze i kosztowności.
Kilka dni temu w różnych częściach miasta kilkoro wrocławian zostało okradzionych przez oszustów, podających się za pracowników spółdzielni, listonoszy i wodociągowców.
Spotkało to m. in. mieszkańca Krzyków. Do jego mieszkania zapukał mężczyzna, podający się za pracownika spółdzielni mieszkaniowej, dokonującego wymiany zaworów na grzejnikach. Wprowadzając go w błąd, zażądał 300 złotych, a następnie, wykorzystując nieuwagę mężczyzny, ukradł portfel z dokumentami i 600 zł w gotówce.
Bardzo podobna sytuacja miała miejsce w tym samym czasie, również na wrocławskich Krzykach. Podający się za pracownika spółdzielni mieszkaniowej mężczyzna wszedł do mieszkania pod pretekstem wymiany dyszy w centralnym ogrzewaniu i, wykorzystując nieuwagę mieszkańca, ukradł 3500 złotych wraz z... czapką. Straty oszacowano na 3650 złotych.
Natomiast 86-letnia mieszkanka wrocławskiego Grabiszynka została okradziona przez nieznanego jej mężczyznę, który wszedł do jej mieszkania, podając się za hydraulika sprawdzającego kanalizację. Ukradł 2400 złotych.
Policjanci radzą: jeżeli ktoś przedstawia się jako pracownik wodociągów, ZUS-u czy pobliskiej elektrowni, powinień wylegitymować się odpowiednim dokumentem, poświadczającym tożsamość i sprawowaną funkcję. A najlepiej, w obecnej sytuacji epidemicznej, nie wpuszczać do domu nikogo bez konieczności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze