Wrocławscy policjanci zatrzymali kolejne trzy osoby, podejrzane o udział w ataku na squat Wagenburg przy ulicy Na Grobli, do którego doszło po listopadowym Marszu Patriotów. Zarzuty w tej sprawie usłyszało już w sumie 8 osób. - To młodzi mężczyźni, mieszkańcy powiatów wrocławskiego i trzebnickiego. Większość z nich wywodzi się ze środowisk pseudokibicowskich - mówią funkcjonariusze.
W połowie grudnia informowaliśmy, że pięciu mężczyzn, powiązanych ze środowiskiem pseudokibiców, usłyszało już zarzuty w związku z atakiem na wrocławski squat przy ul. Na Grobli. Wtedy też pisaliśmy, że w najbliższej przyszłości niewykluczone są kolejne zatrzymania osób podejrzanych o udział w napadzie. Tak też się stało.
- Policjanci na bieżąco weryfikują związek z tym zdarzeniem typowanych w prowadzonym postępowaniu osób. Na chwilę obecną zarzuty w związku z czynnościami prowadzonymi w tej sprawie przez funkcjonariuszy, usłyszało 8 osób. Są to młodzi mężczyźni w wieku 18 – 35 lat, mieszkańcy powiatów wrocławskiego i trzebnickiego. Większość z nich wywodzi się ze środowisk pseudokibicowskich - tłumaczy asp. Paweł Petrykowski z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Siedmiu zatrzymanych usłyszało zarzuty czynnego udziału w zbiegowisku, którego uczestnicy wspólnymi siłami dopuścili się gwałtownego zamachu na osobę lub mienie. Jeden natomiast usłyszał zarzuty posiadania narkotyków.
- Za czyny, o które wymienieni są podejrzani, grozi im teraz kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności. Obecnie wrocławscy policjanci w dalszym ciągu prowadzą czynności w tej sprawie, ukierunkowane na ustalenie i identyfikację innych uczestników przedmiotowego zdarzenia - dodaje asp. Paweł Petrykowski.
Przypomnijmy, do ataku na wrocławski squat przy ul. Na Grobli doszło 11 listopada, tuż po zakończeniu Marszu Patriotów. Kilkadziesiąt osób napadło na mieszkańców Wagenburga, pustostan obrzucono koktajlami Mołotowa, kilka osób pobito, w tym jedną ciężko.
Atak na squat odbił się szerokim echem. Przedstawiciele fundacji im. Izabeli Jarugi- Nowackiej zwrócili się do premiera Donalda Tuska z prośbą o zajęcie się tą sprawą, a prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz wydał oświadczenie potępiające ten akt przemocy i pojechał do Warszawy na spotkanie z wiceministrem odpowiedzialnym za policję, podczas którego namawiał Michała Deskura do zdecydowanych działań w sprawie ataku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze