Od minionego poniedziałku pierwsi obywatele Ukrainy, którzy w lutym całą grupą dotarli na leczenie do Wrocławia zaczęli opuszczać szpital wojskowy przy ul. Weigla. Tymczasem w nowym tygodniu kolejni nasi wschodni sąsiedzi przyjadą, aby być pod opieką wrocławskich lekarzy. Rekonwalescenci mogą też pozostać później w stolicy Dolnego Śląska.
Przypomnijmy, że 18 rannych Ukraińców, którzy protestowali w Kijowie i innych miastach do Wrocławia przyleciało 24 lutego wojskową Casą. Potem zostali przewiezieni do 4. Wojskowego Szpitala Klinicznego przy ul. Weigla, gdzie są pod opieką lekarzy.
Część z nich musiała przejść serię badań, które określiły jakie mają obrażenia i jak długo potrwa ich leczenie. Tylko niektórzy mogli się poruszać się o własnych siłach. Mieli liczne urazy kończyn, twarzoczaszki, a nawet rany postrzałowe.
Wiadomo, że początkowo brakowało im przedmiotów codziennego użytku w postaci kapci czy szlafroka, kosmetyków do higieny czy szczoteczki do zębów. Pomoc w zaopatrzeniu szybko zadeklarowało kilkadziesiąt wrocławskich rodzin i Ukraińcy na opiekę i zaopatrzenie nie mogli narzekać.
Co ciekawe, kolejne rodziny na przełomie lutego i marca zaoferowały nawet domową opiekę, gdy Ukraińcy zostaną już wypisani ze szpitala. Pierwszy z nich w pierwszy poniedziałek marca opuścił placówkę przy ul. Weigla. Kilku kolejnych wypisanych zostało w ciągu tego tygodnia.
Warto dodać, że jeśli od razu nie będą chcieli wracać do swojego kraju, mogą oni gościć u wrocławskich familii, które zaoferowały długoterminową opiekę.
Tymczasem sześciu kolejnych Ukraińców ze Lwowa, rannych w starciach na Majdanie dotrze do Wrocławia w najbliższych dniach. Oni będą leczeni w pozostałych wrocławskich szpitalach. Pomoc mieszkańcom Lwowa zaproponował prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz w porozumieniu i na prośbę mera tamtejszego miasta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze