W nocy z soboty na niedzielę doszło do kolejnego ataku na wegański Browar Sabotaż. Miejsce to jest kojarzone z tzw. środowiskiem lewicowym, a tym razem napastnicy rzucili petardę w grupę osób stojących przed lokalem i rozpylili gaz łzawiący.
- W nocy ktoś z przejeżdżającego samochodu rzucił petardę i rozpylił gaz łzawiący w grupkę osób stojących przed lokalem. Na szczęście nic nikomu sie nie stało. Trochę pokaszleliśmy, popłakaliśmy i na tym się skończyło - relacjonuje Łukasz Olszewski, stały bywalec Browaru Sabotaż i świadek ataku.
CZYTAJ TEŻ: DRUGI ATAK NA BAR NA NADODRZU
Browar Sabotaż podaje wegańskie piwa i wegańską kuchnię, działa na zasadzie spółdzielni pracy, jest też miejscem spotkań m.in. osób o lewicowych poglądach. To sprowokowało wandali do zniszczenia witryn knajpy. W nocy z ubiegłej soboty na niedzielę nieznani sprawcy umieścili tam wulgarne napisy, a w nocy z środy na czwartek - wybili szyby.
- Czy teraz możemy już uznać sytuację za kryzysową? Czy możemy liczyć, że władze miasta, policja chociaż spotka się z właścicielkami lokalu? Czy społeczność spotykająca się w lokalu może liczyć na zapewnienie bezpieczeństwa? - zastanawia się Łukasz Olszewski. Zdaniem osób prowadzących lokal ataki powiązane są ze wcześniejszymi incydentami - napisami na Firleju i budynku Nomady i Dziedzińcu Artystycznym przy Rydygiera.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze