W poniedziałek, w samo południe w okienku kasowym wrocławskiego Capitolu zasiadł sam dyrektor placówki – Konrad Imiela. Tym gestem władze Teatru Muzycznego Capitol chcą zademonstrować swoją solidarność z uczestniczkami protestu przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego.
- Wszystkie osoby pracujące w Capitolu, które chciałby zaprotestować dostały taką możliwość – mówi Konrad Imiela, dyrektor Teatru Muzycznego Capitol. Szaf Capitolu w ramach solidarności z protestującymi kobietami zasiadł w kasie teatru i wydawał bilety. - Sprzedałem pierwszy bilet w życiu – żartował do jednej z klientek.
Choć dyrektor z obsługą kasy poradził sobie całkiem nieźle, nie ukrywał, że z niecierpliwością czeka na powrót swoich pracownic. - Naszą intencją nie jest udowodnienie, że bez pań kasjerek da się płynnie prowadzić ten teatr. Kobiety są niezwykłym elementem Teatru Muzycznego Capitol. Tym gestem chcemy pokazać, że szanujemy ich potrzebę protestu – dodaje Imiela.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze